Jeżeli musicie trzy razy się zastanowić, zanim nazwiecie tytuł tej książki, jeżeli herbata kojarzy się wam tylko z jednym, a parasol nigdy was nie opuszcza, to tak samo jak ja konsekwentnie śledzicie losy Alexii i jesteście już na czwartym tomie.
Kto powiedział, że kobieta w ciąży jest cicha, spokojna, rozleniwiona… Nic z tych rzeczy, przede wszystkim jest bezwzględna, więc parasolki idą w ruch i lecą wióry, a raczej jeżozwierze. Bo jak tu można spokojnie się ciążować, skoro ktoś grozi śmiercią królowej? Kto jak kto, ale Alexia nie miała zamiaru siedzieć i patrzeć, wkroczyła do akcji i nie zawahała się użyć parasola.
Czytaj dalej →