W swoim najnowszym filmie Krzysztof Łukaszewicz, twórca głośnego Linczu, porusza trudną tematykę sytuacji we współczesnej Białorusi. Na tle kraju trzymanego w żelaznej garści totalitaryzmu opowiada historię dwojga młodych ludzi marzących o wolności. Zakazany przez białoruskie władze film u nas ukazał się właśnie na DVD.

Czytaj dalej →

Dzień kobiet jest przedstawicielem niemal nieobecnego w polskiej kinematografii kina społecznego, ale na uwagę zasługuje również z innych powodów. Ten film nie tylko wypełnia pustkę, ale jest przy tym dobrze zrealizowany i urzeka aktorstwem. Zdradza też wrażliwość oraz wnikliwe i krytyczne spojrzenie na rzeczywistość debiutującej właśnie w roli pełnometrażowej reżyserki Marii Sadowskiej.

Czytaj dalej →

Zmierzyć się z legendą Stawki większej niż życie – to było wyzwanie. Hans Kloss, główny bohater, stał się jedną z ikon polskiej popkultury; cytaty z serialu powtarzane są do dziś przez kolejne pokolenia, a Stanisław Mikulski i Emil Karewicz, chcąc nie chcąc, na całe życie zostali Klossem i Brunnerem. Osiemnastoodcinkowy serial zyskał miano kultowego, ale choć od lat mówiło się o jego kontynuacji, kolejne projekty upadały jeszcze na etapie planów. Aktorzy tymczasem robili się coraz starsi (roczniki 1929 i 1923) i w wywiadach przypominali, że chętnie wcieliliby się jeszcze w swoje sztandarowe postaci, oby jak najszybciej – póki jeszcze podołają roli… I wreszcie, w czterdzieści cztery lata po zakończeniu produkcji serialu, do polskich kin trafił film Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć w reżyserii Patryka Vegi.

Czytaj dalej →

Poniższy tekst nie jest do końca recenzją – to raczej zbiór luźnych myśli, które zalęgły mi się w głowie. Rzec można, iż daję tym samym upust moim frustracjom, choć sam wolałbym podchodzić do tego jako do działalności pro publico bono – w końcu trzeba ludzi ostrzegać przed bzdurami i skondensowaną głupotą.

O czym konkretnie mówię?

Czytaj dalej →

Amerykanie mieli Kac Vegas. My mamy Wyjazd integracyjny. Najnowszy film Przemysława Angermana, reklamowany jako “suma wszystkich kaców” ma nas ubawić – przerobić amerykański stek na polskiego schabowego tak, aby jeszcze długo po zjedzeniu pozostał dobry smak w ustach. Przecież to My-Polacy znamy się na kacu lepiej, niż koledzy zza oceanu…

Czytaj dalej →

Polska odpowiedź na komedię Mike’a Nicholsa Porozmawiajmy o kobietach i oryginalna zabawa damsko-męskimi stereotypami. W nowym dziele Marka Koterskiego dwóch „prawdziwych facetów”, których połączyła ekscytująca nocna wyprawa, stawi czoło zmasowanemu atakowi perfidnych przedstawicielek płci przeciwnej i rozprawi się ze wszystkimi okowami męskiej swobody w sfeminizowanym świecie.

Czytaj dalej →

WygranyOliver (Paweł Szajda), młody amerykański pianista polskiego pochodzenia, nie wytrzymując presji matki i wyrachowanego agenta, po rozstaniu z żoną przyjeżdża do Polski, gdzie zrywa europejskie tournee. Traci wszystko: miłość, uznanie i świetnie zapowiadającą się karierę, ma przy tym do spłacenia olbrzymi dług. W hotelowym barze spotyka Franka (Janusz Gajos), byłego profesora matematyki, namiętnego gracza i znawcę wyścigów konnych. Dzięki niemu pianista poznaje Kornelię (Marta Żmuda Trzebiatowska), piękną, nieco tajemniczą kobietę, która staje mu się coraz bliższa.

Czytaj dalej →

Sala  samobójcówBombastyczny tytuł przywodzący na myśl amatorskie próby literackie nastolatek, bohater z emo-grzywką, porównania do Avatara (2009) i Social Network (2010) – sporo jest powodów, aby film w reżyserii Jana Komasy z góry potraktować jako kuriozum i obejść szerokim łukiem. Byłaby to reakcja zrozumiała, choć w pewien sposób krzywdząca, gdyż Sala samobójców, mimo swoich słabości, jest pewnym powiewem świeżości i komentarzem na temat współczesnej młodzieży i jej nastawienia do świata.

Komentarzem tyleż ciekawym, że dotyczącym zjawisk bardzo dynamicznych, których tempo zmian stale przyspiesza, zmieniając się w nieustanny wyścig – przegrany odpada i przestaje liczyć się w jakiejkolwiek rozgrywce. Reżyser w filmie rozrysowuje ten problem na dwóch płaszczyznach: z jednej strony pokazuje mechanizm bullingu nowej ery, w której pięść i wyzwiska zastąpiły komentarze na Facebooku i YouTube. Witamy w czasach paranoi i odłączenia, medialnej zawieruchy, gdzie zostaniesz zredukowany do krótkiego filmiku, w którym umierasz w kiblu w dyskotece. Porażka przestała być prywatną sprawą – zamieniła się w popularnego newsa, przesyłanego mailem. Szkoda tylko, że motyw ten pojawia się ledwie na moment, spinając Sale samobójców czymś na kształt autotematycznej klamry.

Czytaj dalej →

Och karol 2Polska komediami romantycznymi stoi. Wszyscy zgodnie wieszają na nich psy i można by pomyśleć, że nikt ich nie ogląda; ale ktoś musi, skoro powstają wciąż kolejne i kolejne. Głównym grzechem tych filmów jest zdecydowanie wtórność i miałka fabuła – nie dość, że wszystkie są o tym samym, naciągane do granic możliwości, to jeszcze grają w nich ci sami, znani z ról w telenowelach, aktorzy.

Można by pomyśleć, że twórcy poszli po rozum do głowy i zamiast tworzyć kolejne warianty opowieści o Kopciuszku zakochanym w księciu… to znaczy szefie gigantycznej firmy zajmującym się głównie podrywaniem Kopciuszków, postanowili skorzystać z gotowego scenariusza. Może i lepszy odgrzany kotlet niż świeże błoto?

Czytaj dalej →