Tematyka zaginionego skarbu templariuszy – średniowiecznego zakonu rycerskiego – rozpalała wyobraźnię wielu twórców literackich. Po motyw ten sięgnęła również Chloe Palov – urodzona w Waszyngtonie, a obecnie mieszkająca w Zachodniej Wirginii pisarka, która zadebiutowała przygodową powieścią Arka Ognia. Kod templariuszy stanowi jej kontynuację. Na kartach tej powieści autorka odmalowała przygody znanej już czytelnikom Arki Ognia pary głównych bohaterów: Edie Miller i Caedmona Aisquitha. Edie pracuje jako fotograf, zaś Caedmon to historyk i były agent brytyjskiego wywiadu.

Czytaj dalej →

Niektóre książki są jak ludzie – intrygujące, pełne sprzeczności, skomplikowane, trochę ciekawe i trochę nudne, niekiedy nadmiernie egzaltowane, w innych fragmentach zwarte i skondensowane, irytujące, pociągające, pełne wad i zalet. Człowieka nie czyni interesującym jego perfekcja, lecz to, jak potrafi przekuć w atuty swoje niedoskonałości. W wypadku książek rzecz ma się podobnie, co wyrobieni czytelnicy przyznają dość niechętnie. Istnieją bowiem takie pozycje, które mimo licznych potknięć, fabularnych niedociągnięć i pewnej przesady w kreowaniu świata czy bohaterów, mają w sobie tę iskrę, nakazującą czytelnikowi obracać kolejne strony. To magiczne „coś”. Jedną z takich książek jest właśnie Upiorny zegar.

Czytaj dalej →

Orwellowska wizja świata nigdy nie była tak aktualna, jak w dzisiejszych czasach. Postęp technologiczny jest tylko pozornym dobrodziejstwem, tak naprawdę coraz bardziej nowoczesne i zaawansowane zdobycze techniki nie służą zwykłym ludziom; ich celem jest jedno: totalna inwigilacja, przejęcie absolutnej kontroli nad dowolną dziedziną życia i całkowity nadzór nad każdym krokiem niczego nieświadomych obywateli. Komu na tym zależy? Kto pierwszy zrozumiał, że prawdziwą władzę dają nie pieniądze, ale informacja?

Czytaj dalej →

Zanim przejdę do recenzji najnowszej powieści Val McDermid, pragnę przestrzec przyszłych czytelników – nie czytajcie opisu z tyłu książki, jeśli nie chcecie odebrać sobie przyjemności z czytania. Choć zapewne sami w pewnym momencie domyślicie się tego, co zostało zamieszczone w blurbie, nie warto zapoznawać się z tymi informacjami przed sięgnięciem po Trujący ogród.

Czytaj dalej →

Czasami zdarza mi się, że w trakcie czytania jakiejś książki mam poczucie, iż gdzieś już natknęłam się na podobny klimat, analogiczne zdarzenia lub postaci. Zwykle trudno mi to sprecyzować, bo mam do czynienia z wyślizgującym się, ulotnym wrażeniem. Tak działa moja wyobraźnia – rejestruje drobne szczegóły i splata je w sobie tylko znaną kompozycję, która może przyjść mi na myśl w najmniej spodziewanym momencie. Właśnie tak było z Ablem i Kainem – pochłaniałam tę książkę jednym tchem, zastanawiając się jednocześnie, cóż takiego znajomego w niej dostrzegam. Specyficzny nastrój? Miejsce akcji zbliżone duchem do jakiegoś już poznanego? Porównywalne charaktery bohaterów? Podobne wydarzenia? W pewnym momencie doznałam olśnienia, a tym samym spokój spłynął na mój udręczony dochodzeniem umysł. Nie uwierzycie, do jakich doszłam wniosków… Otóż ten kryminał retro, którego akcja toczy się w Wielkopolsce na przełomie wieków, przywiódł mi na myśl Szatana z siódmej klasy Kornela Makuszyńskiego!

Czytaj dalej →

Akcja książki obraca się wokół pewnej legendy i związanego z nią przedmiotu. Legenda ta mówi, iż niegdyś Bóg powierzył Lucyferowi dwanaście kamieni szlachetnych. Po tym, jak zbuntowanego anioła wygnał z nieba, kamienie zatrzymał przy sobie, a następnie oddał je Mojżeszowi. Ten, postępując zgodnie ze wskazaniami Boga, wykonał z nich napierśnik. Stał się on ważną relikwią, noszoną wyłącznie przez najwyższych kapłanów i nazywaną Kamieniami Ognia. Przechowywana była w jerozolimskiej świątyni, skąd została zrabowana przez Babilończyków. Na dwadzieścia sześć wieków ślad po niej zaginął, po czym odnalazła się samym środku irackiej pustyni. Właśnie o nią toczy się gra…

Czytaj dalej →