
Haśka… nie jest dziełem zupełnie nowym. Jest udoskonaloną wersją książki Ja minę, ty miniesz, która ukazała się już 21 lat temu. Aktualna edycja jest zmieniona i rozszerzona o kolejne materiały. Zobaczymy Halinę oczami jej najbliższych, do których Mariola Pryzwan dotarła przed laty; autorka wzbogaciła książkę o opinie kolejnych osób (w tym Wisławy Szymborskiej. Prawdziwą gratkę stanowią opublikowane po raz pierwszy refleksje Ireneusza Morawskiego – adresata książki Opowieści dla przyjaciela, który konsekwentnie odmawiał swojego komentarza dotyczącego ich relacji, a fragmenty wspomnień pozwolił ujawnić dopiero po swojej śmierci.
Haśka.. – to skarbnica wiedzy o poetce. Bogaty zbiór fotografii, wycinki z prasy, fragmenty jej listów, kartki wydarte z brulionu i pocztówki pisane jej ręką, a także wspomnienia najbliższych układają się w obraz, z którego wyłania się portret (i biografia) niezwykłej kobiety, która mimo choroby, cierpienia i bezustannych myśli krążących wokół śmierci potrafiła zarażać otoczenie pasją życia i radością. Owszem – we fragmentach jej listów odnajdziemy echo samotnych nocy, długich bezsennych godzin spędzonych w salach szpitalnych; ale zobaczymy także w jaki sposób sobie z nimi radziła, jak obłaskawiała chorobę, nawet ją wykpiwała. Żyła z upiornym widmem śmierci, ale nigdy nie pozwoliła chorobie całkowicie się zniewolić. Zawarła z życiem kompromis. Spędzała w łóżku długie godziny – odpoczywając, nabierając sił, podporządkowując się woli lekarzy. Jeśli zaś tylko mogła – wychodziła do ludzi, uczestniczyła w życiu, czerpała z niego pełnymi garściami, nadrabiała czas, przeżywała wszystko barwnie i intensywnie.
Książka Marioli Pryzwan pozwala przyjrzeć się sylwetkom osób, które były Halinie niezwykle bliskie, wywarły na nią wpływ, poruszyły niebo i ziemię, by ratować jej życie bądź ukształtowały w niej poetkę. Na szczególną uwagę zasługuje Stanisława Mygowa (matka) oraz profesor i humanista Juliusz Aleksandrowicz (lekarz i przyjaciel). Dzięki lekturze dowiemy się czym dla Haśki była przyjaźń, dlaczego trzymała rodzinę w „szachu”; jaki obraz pozostawiła w pamięci Józefa Tischnera (którego spotykała na wykładach) i Tadeusza Gierymskiego (który opublikował jej pierwsze utwory) oraz jakie wrażenie wywarła na Tadeuszu Bairdzie, który skomponował do jej tekstów pieśni na mezzosopran i orkiestrę kameralną…
Haśka… to przepięknie wydana książka pozwalająca wgłębić się w dramatyczne szczegóły życia poetki, która jednak nie przytłacza smutkiem. Wręcz przeciwnie – jest apoteozą życia. Jest pozycją bardziej wspomnieniową niż naukowym opracowaniem, tym bardziej powinna trafić do serca czytelników. Ze wspomnień wyłania się portret radosnej, nienasyconej życiem, upartej, oczytanej i wykształconej, nieco egotycznej i zapewne dla niektórych jej współczesnych – nieco zbyt wyzwolonej kobiety (czyż to nie jest wizerunek nowoczesnej dziewczyny?). Jeżeli dzięki książce nie przenikniemy wszystkich sekretów jej niezwykłej osobowości i tajemniczego magnetyzmu tkwiącego w jej utworach, to z pewnością zrozumiemy, że to właśnie skrajne, przeplatające się z sobą siły (wola życia i poczucie nieuchronności śmierci) wyzwoliły w niej odwagę do odsłaniania i dotykania w utworach istoty najintymniejszych przeżyć…
Autorka recenzji prowadzi blog: http://ksiazkioli.blogspot.com
tytuł: Haśka. Poświatowska we wspomnieniach i listach
data wydania: 29 kwietnia 2015
data wydania: 29 kwietnia 2015
ISBN: 9788364700217
liczba stron: 360
wydawnictwo: Marginesy