Jakiś czas temu zostałam zmuszona do przeczytania romansu. Chociaż był to mój pierwszy raz, to już przed rozpoczęciem lektury wiedziałam, że będzie ostatnim. I mimo że czytając ten bełkot, odczuwałam niemal fizyczne katusze, to sądzę iż każda kobieta powinna chociaż raz w życiu przebrnąć przez to piekło, gdyż, jak to mówi nasze mądre przysłowie: Co cię nie zabije, to cię wzmocni.Co w harlequinie piszczy?
Jakiś czas temu zostałam zmuszona do przeczytania romansu. Chociaż był to mój pierwszy raz, to już przed rozpoczęciem lektury wiedziałam, że będzie ostatnim. I mimo że czytając ten bełkot, odczuwałam niemal fizyczne katusze, to sądzę iż każda kobieta powinna chociaż raz w życiu przebrnąć przez to piekło, gdyż, jak to mówi nasze mądre przysłowie: Co cię nie zabije, to cię wzmocni.
Stanisław Lem jest przedstawiany jako futurolog, wizjoner, wręcz prorok i ta tendencja do używania wielkich słów jest w jego wypadku całkowicie uzasadniona. Był to człowiek o niezwykłym umyśle. Miał wykształcenie medyczne, jednak szeroki zakres jego wiedzy obejmował także fizykę, chemię, szeroko pojętą technikę, astronomię, genetykę, filozofię oraz nauki społeczne takie jak socjologia i psychologia. Był jak człowiek renesansu – nie tylko dysponował imponującą wiedzą, ale też bez trudu łączył informacje z różnych dziedzin. Był też mistrzem dostrzegania związków przyczynowo – skutkowych. Jako znawca z jednej strony nauki, z drugiej zaś – ludzkiej natury, nie tylko potrafił przewidzieć, w jakim kierunku może pójść technologiczny rozwój ludzkości, ale także to, jakie będzie pociągał za sobą skutki społeczne, polityczne i etyczne. W tym sensie, można powiedzieć, był wizjonerem kompletnym.
24 listopada w księgarniach pojawiła się trzecia część znakomitego cyklu o detektyw Hanne Wilhelmsen – Śmierć demona. Dla zaostrzenia smaku wszystkich fanów Anne Holt, zwanej norweską mistrzynią kryminału wydawnictwo Prószyński i S-ka prezentuje fragment jej najnowszej powieści.
Dramat autorstwa Dona Roosa, scenarzysty filmu Marley i Ja, skupia się na trudnej relacji kobiety i jej pasierba. Obraz prawie pod każdym względem jest przeciętny, ale posiada w sobie jedną perełkę – Natalie Portman.
Wybór nie był łatwy – otrzymaliśmy prace dowcipne, nawet erudycyjne – jak na tak niewielkie teksty – czasem na zbliżonym poziomie. Ostatecznie zdecydowaliśmy się nagrodzić trzy, które wydały się nam najbardziej zabawne i zaskakujące, a także udane literacko.
Prezentujemy prace, których autorzy zwyciężyli w naszym Konkursie Inkwizytorskim. Wybór był niełatwy, ostatecznie wybraliśmy 3 teksty, które wydały się nam najbardziej dowcipne i interesujące. Oto one!
1 W dzisiejszych czasach większość gier jest skierowanych do niedzielnych graczy. Co mam na myśli, pisząc te słowa? Gry są proste. Większość tytułów jest budowana w ten sposób, by gracz zbytnio się nie pogubił i nie frustrował przy padzie bądź klawiaturze. Sprawa ma się troszeczkę inaczej, jeśli cofniemy się o 14 lat wstecz, do momentu kiedy konsola PlayStation było nowością na rynku. Wówczas gry były trudne i wymagające. W tym samym czasie wyszła kontynuacja kasowego filmu Spielberga, czyli The Lost World: Jurassic Park, która ponownie stała się komercyjnym sukcesem. Ciężko jednak powiedzieć to o odpowiedniku ze świata gier…
Gra o tron w serialowym wydaniu okazała się przebojem; mamy dobre wieści dla fanek i fanów serialu.
Pod koniec
Gry RPG nieosadzone w realiach fantasy/SF są zjawiskiem rzadszym niż dotrzymane obietnice przedwyborcze. Tym ciekawszą pozycją jest Alpha Protocol studia Obsidian, znanego m.in. z Knights of the Old Republic II czy Neverwinter Nights 2. W odróżnieniu od tych produkcji AP przeszła trochę bez echa (moim zdaniem niesłusznie), lecz została wznowiona przez CD Projekt w Platynowej Kolekcji – jest zatem dobra okazja, by przyjrzeć jej się raz jeszcze.