Jakiś czas temu zostałam zmuszona do przeczytania romansu. Chociaż był to mój pierwszy raz, to już przed rozpoczęciem lektury wiedziałam, że będzie ostatnim. I mimo że czytając ten bełkot, odczuwałam niemal fizyczne katusze, to sądzę iż każda kobieta powinna chociaż raz w życiu przebrnąć przez to piekło, gdyż, jak to mówi nasze mądre przysłowie: Co cię nie zabije, to cię wzmocni.

Czytaj dalej

Stanisław Lem jest przedstawiany jako futurolog, wizjoner, wręcz prorok i ta tendencja do używania wielkich słów jest w jego wypadku całkowicie uzasadniona. Był to człowiek o niezwykłym umyśle. Miał wykształcenie medyczne, jednak szeroki zakres jego wiedzy obejmował także fizykę, chemię, szeroko pojętą technikę, astronomię, genetykę, filozofię oraz nauki społeczne takie jak socjologia i psychologia. Był jak człowiek renesansu – nie tylko dysponował imponującą wiedzą, ale też bez trudu łączył informacje z różnych dziedzin. Był też mistrzem dostrzegania związków przyczynowo – skutkowych. Jako znawca z jednej strony nauki, z drugiej zaś – ludzkiej natury, nie tylko potrafił przewidzieć, w jakim kierunku może pójść technologiczny rozwój ludzkości, ale także to, jakie będzie pociągał za sobą skutki społeczne, polityczne i etyczne. W tym sensie, można powiedzieć, był wizjonerem kompletnym.

Czytaj dalej

Dramat autorstwa Dona Roosa, scenarzysty filmu Marley i Ja, skupia się na trudnej relacji kobiety i jej pasierba. Obraz prawie pod każdym względem jest przeciętny, ale posiada w sobie jedną perełkę – Natalie Portman.

Film powstał w oparciu o treść książki autorstwa Ayelet Waldman pt. Love and Other Impossible Pursuits, która ukazała się w Stanach Zjednoczonych w 2006 roku.

Portman wciela się w Emilię Greenleaf, która zakochuje się ze wzajemnością w żonatym mężczyźnie. Jack rozstaje się z żoną i przyjmuje pod skrzydła nową małżonką i z synem. Emilia jest w ciąży. Można by rzec, że tak film powinien się zakończyć – romantycznym happy endem. Niestety tak nie jest – kobieta ma duży problem w relacjach z pasierbem, a niedawna utrata dziecka tylko to pogarsza.

Czytaj dalej

1 W dzisiejszych czasach większość gier jest skierowanych do niedzielnych graczy. Co mam na myśli, pisząc te słowa? Gry są proste. Większość tytułów jest budowana w ten sposób, by gracz zbytnio się nie pogubił i nie frustrował przy padzie bądź klawiaturze. Sprawa ma się troszeczkę inaczej, jeśli cofniemy się o 14 lat wstecz, do momentu kiedy konsola PlayStation było nowością na rynku. Wówczas gry były trudne i wymagające. W tym samym czasie wyszła kontynuacja kasowego filmu Spielberga, czyli The Lost World: Jurassic Park, która ponownie stała się komercyjnym sukcesem. Ciężko jednak powiedzieć to o odpowiedniku ze świata gier…

Czytaj dalej

Pod koniec pierwszego tomu przygód agenta JFK John Francis Kovař został – po wielu perypetiach – przyjęty do Agencji Equilibri Ferrarius, zajmującej się kontrolowaniem równowagi pomiędzy światami równoległymi. W tomie drugim, Nie ma krwi bez ognia, zaczyna się jego kariera w tejże instytucji. Jak łatwo domyślą się czytelnicy Przemytnika – Kovař od początku ma nieco pod górkę; w końcu wcześniej działał po drugiej stronie barykady i ma czyjeś życie na sumieniu. Mimo to od razu zostaje wysłany na rutynową misję, w której oczywiście wszystko się komplikuje. Wskutek tego JFK w towarzystwie jedynie Vincenta Vegi i pięknej komtesy de Villefort musi zadbać o zgodny z podręcznikami historii przebieg… bitwy pod Austerlitz.

Czytaj dalej

Gry RPG nieosadzone w realiach fantasy/SF są zjawiskiem rzadszym niż dotrzymane obietnice przedwyborcze. Tym ciekawszą pozycją jest Alpha Protocol studia Obsidian, znanego m.in. z Knights of the Old Republic II czy Neverwinter Nights 2. W odróżnieniu od tych produkcji AP przeszła trochę bez echa (moim zdaniem niesłusznie), lecz została wznowiona przez CD Projekt w Platynowej Kolekcji – jest zatem dobra okazja, by przyjrzeć jej się raz jeszcze.

Czytaj dalej

Opublikowano w RPG