Matthew Swift jest martwym czarnoksiężnikiem. O tym, że nie żyje, wiedzą wszyscy mu najbliżsi: jego uczennica, jego mistrz, jego przyjaciele. Niełatwo wyobrazić sobie ich zdziwienie, kiedy okazuje się, że Swift – brutalnie zamordowany dwa lata temu – pojawia się we własnej osobie na ulicach Londynu. Od czasu jego odejścia sporo się zmieniło: Bakker, który nauczył go czarnoksięskiego fachu, stał się owładniętym manią mocy szaleńcem i zabija każdego, kto mógłby mu się przeciwstawić. Matthew podejrzewa, że to właśnie on jest panem istoty, która dwa lata wcześniej odebrała mu życie i skazała go na powrót w odmienionej postaci. Swift połączył się bowiem z żyjącymi w londyńskich liniach telefonicznych błękitnymi aniołami, aby wrócić z jednym tylko uczuciem: pragnieniem zemsty.

Czytaj dalej

Rzut oka na okładkę i pierwsza myśl: wygląda obiecująco. Nieco kiczowata, lecz całkiem klimatyczna grafika, sporo znanych nazwisk twórców zagranicznych i krajowych, słowem: zapowiedź antologii, przy której kolana będą klekotać, zimna gula podejdzie do gardła, zaś zwieracze będą trzymać się ostatkiem sił. Tyle teorii. Jak natomiast przedstawia się praktyka? No cóż… może miałem zbyt wygórowane oczekiwania względem 15 blizn (zapewne efekt lektury kilku naprawdę znakomitych zbiorów opowiadań), jednak fakty są takie, że największa blizna, jaką pozostawiła po mnie tak książka, to szrama na mózgu i płacz za zmarnowanym potencjałem na świetnego składaka…

Czytaj dalej

Antologie są jak pudełko czekoladek: nigdy nie wiesz, co ci się trafi – tą parafrazą kultowej myśli Forresta Gumpa musieli kierować się redaktorzy wydawnictwa Replika, gdy przygotowywali 11 cięć. By jeszcze zwiększyć różnorodność oferowanych „dań”, postanowili umieścić obok siebie opowiadania amerykańskich i polskich pisarzy grozy, tak tuzów pokroju Mastertona czy Morta Castle’a, jak i mniej znanych twórców, reprezentowanych przez Pawła Palińskiego i Scotta Nicholsona. Rezultatem jest zbiorek, przy którym moje czytelnicze odczucia balansowały od prawdziwego zadowolenia (i grozy, wszak to horror mi zaserwowano), do rozpaczliwych wizji jedenastu cięć recenzenta, który nie może uwierzyć, że to takie złe. Ale po kolei.

Antologię otwiera Sponiewierana Grahama Mastertona i jest to jak cios obuchem w łeb. Nie, niestety nie dlatego, że opowiadanie jest takie mocne – lecz dlatego, że aż trudno uwierzyć, że pisarz jego pokroju napisał coś tak słabego. Tekst kończy się, zanim na dobre się zaczął, a jedyne, co może w nim przerazić, to kiepsko zawoalowane seksistowskie motto „sama była sobie winna”.

Czytaj dalej

Samuel Butler najprawdopodobniej urodził się 4 grudnia 1835 w Langar Rectory w Anglii. Był pisarzem, myślicielem, tłumaczem, malarzem, muzykiem i podróżnikiem.

Urodził się w rodzinie angielskich pastorów – byli nimi jego ojciec i dziadek; oczywiście wolą rodziny było więc jego także wychować na pastora. Zamiar nie powiódł się – Samuel nie zdradzał ani silnej wiary, ani, tym bardziej, powołania. Jednocześnie jego relacje z rodzicami nie układały się dobrze – był często bity (choć w tamtym okresie nie było to, niestety, niczym niezwykłym), o swoich rodzicach pisał później, że byli brutalni i głupi z natury, zaś o swoim ojcu: on nigdy nie lubił mnie, ani ja jego; wśród moich najwcześniejszych wspomnień nie mogę przywołać ani jednej chwili, kiedy się go nie bałem i go nie lubiłem. Nigdy nie przeżyłem dnia bez wielokrotnie powtarzającej się myśli, że jest to człowiek z całą pewnością działający przeciwko mnie.

Czytaj dalej

Filmy o tańcu ostatnimi czasy cieszą się niesłabnącą popularnością zarówno w kinie dla najmłodszych jak i dla starszych widzów. Na srebrnym ekranie zagościła kontynuacja filmu o dzielnym cesarskim pingwinie imieniem Mambo, który co prawda nie potrafił śpiewać, ale za to stepował. Czy Happy Feet: Tupot małych stóp 2 okaże się być kurą znoszącą złote jajka?

Jeszcze przed rozpoczęciem projekcji filmu, mając w pamięci, że jest to opowieść skierowana przede wszystkim do dzieci, postanowiłam być tolerancyjna, wyrozumiała itd. Filmom skierowanym do najmłodszych można naprawdę wiele wybaczyć, zwłaszcza jeśli chodzi o fabułę czy daleko posuniętą naiwność, ale jak to powiedział ktoś mądry, są pewne granice. Ale zajmijmy się tym filmikiem warstwa po warstwie, bez pośpiechu.

Czytaj dalej

Dawno, dawno temu zaczytywałem się w powieściach Grahama Mastertona. Były straszne, zaskakujące i przede wszystkim proste. Przez pewien czas uważałem nawet tego brytyjskiego pisarza za mistrza horroru. Później nadeszła era Stephena Kinga, Masterton poszedł w odstawkę. Sentyment jednak pozostał. I kiedy nadarzyła się okazja żeby sięgnąć po najnowsze wydawnictwo jakim jest Kandydat z piekła, nie wahałem się długo.

Mówię „najnowsze”, ale tak naprawdę tytuł do nowych nie należy. Książka pierwszy raz ukazała się w roku 1980, wydana pod pseudonimem Thomas Luke. Była też wydawana w Polsce – w 1994 roku, jako Diabelski kandydat. Wydawnictwo Replika postanowiło odświeżyć ten tytuł i w ten sposób dostaliśmy Kandydata z piekła.

Czytaj dalej

Johnny Depp, niezapomniany pirat z Karaibów, utalentowany odtwórca zarówno ról dramatycznych jak i komediowych oraz mistrz niezwykłych transformacji w filmach Tima Burtona, znów odwiedza Karaiby – tym razem w komediowej ekranizacji powieści swojego ulubionego pisarza, Huntera S. Thompsona.

Czytaj dalej

Opublikowano w Film

Zastanawiam się, czy jest ktoś, kto nie słyszał tytułu Wywiad z wampirem? Od 1976 roku, kiedy powieść ukazała się po raz pierwszy, doczekała się wielu wznowień, przekładów, kontynuacji oraz ekranizacji, w której zagrali m.in. Tom Cruise, Brad Pitt, Antonio Banderas, Christian Slater czy Kirsten Dunst.

Najnowsza polska edycja powieści Anne Rice pochodzi od Domu Wydawniczego REBIS. W 2005 roku wydał on Wywiad z wampirem w tłumaczeniu Tomasza Olszewskiego. Okładka książki jest dość minimalistyczna – stonowana, utrzymana w tonacji granatowo-czarnej, z wyróżniającym się białym napisem. Na pierwszy rzut oka trudno rozpoznać, co przedstawia – jawi się czytelnikowi jako nocny krajobraz, nastrojowy i spokojny, dopiero po bliższym przyjrzeniu się można dostrzec zarysy cmentarza. Lekka melancholia grafiki moim zdaniem idealnie odzwierciedla tę powieść.

Czytaj dalej

Już w najbliższą środę, 7 grudnia, odbędzie się – mamy nadzieję – największy czytelniczy flash mob w kraju! Wszystkich miłośników książki – z Warszawy i z całej Polski – zapraszamy do głośnego czytania pod choinką na Placu Zamkowym. Uczestnicy wydarzenia będą mieli okazję zamanifestować swą miłość do książki oraz zachęcić przechodniów do tego, by najbliższe Święta Bożego Narodzenia spędzili właśnie z książką.

To jednak nie wszystko – podkreśla Kamil Świątkowski z serwisu PrzyKominku.com. – Nasza akcja to również nowa formuła literackiego flash mobu, który udowodni, że czytać można zawsze i wszędzie – o każdej porze. Chcemy również pokazać, że książka jest idealnym prezentem pod choinkę – a jak udowodnić to dobitniej, niż poprzez masowe czytanie właśnie pod Największą Choinką w Warszawie?

Czytaj dalej

W sobotę, 3 grudnia, zakończyła się tegoroczna edycja festiwalu Plus Camerimage. O godzinie 16 w Operze Nova odbyła się uroczysta gala zamknięcia festiwalu, na której ogłoszono nazwiska tegorocznych laureatów. Wieczór zdecydowanie należał do polskich twórców – triumfowali w kilku kategoriach, a przede wszystkim w najważniejszej: Złotą Żabę otrzymała Jolanta Dylewska za zdjęcia do filmu W ciemności Agnieszki Holland, zrealizowane w niezwykle trudnych warunkach. Film jest opartą na faktach historią złodziejaszka, który podczas okupacji hitlerowskiej Lwowa, w podziemnych kanałach, ukrywał uciekinierów z getta.

Czytaj dalej