Kobieta stanowi niebezpieczeństwo dla każdego raju czy Dla mężczyzny kobiety są tym, czym żagle dla żaglowca – nie popłynie bez nich? Która opinia o kobietach jest wam bliższa? Parafrazując znane powiedzenie – ilu mężczyzn, tyle opinii. Płeć piękna zawsze fascynowała i intrygowała, tego stanu rzeczy nie zmieniły tysiąclecia cywilizacji. Od zarania dziejów jesteśmy dla mężczyzn źródłem inspiracji i natchnienia, obiektem uwielbienia, wieczną tęsknotą, wciąż nieodkrytym lądem, ale też zarzewiem konfliktów, przyczyną lęków i poczucia zagrożenia – karty historii i literatury są tego najlepszym przykładem. A jak postrzegają nas, kobiety, współcześni mężczyźni?„Ona w jego oczach. Znani mężczyźni o kobietach”, Ilona Adamska – recenzja
Kobieta stanowi niebezpieczeństwo dla każdego raju czy Dla mężczyzny kobiety są tym, czym żagle dla żaglowca – nie popłynie bez nich? Która opinia o kobietach jest wam bliższa? Parafrazując znane powiedzenie – ilu mężczyzn, tyle opinii. Płeć piękna zawsze fascynowała i intrygowała, tego stanu rzeczy nie zmieniły tysiąclecia cywilizacji. Od zarania dziejów jesteśmy dla mężczyzn źródłem inspiracji i natchnienia, obiektem uwielbienia, wieczną tęsknotą, wciąż nieodkrytym lądem, ale też zarzewiem konfliktów, przyczyną lęków i poczucia zagrożenia – karty historii i literatury są tego najlepszym przykładem. A jak postrzegają nas, kobiety, współcześni mężczyźni?
Ten, kto nie ma dobrego podejścia do kobiet, nie zostanie nigdy wielkim szefem kuchni. W tych oto słowach zamknąć można życie i kulinarną twórczość Auguste’a Escoffiera, najsłynniejszego francuskiego kucharza przełomu XIX i XX wieku. Gotował dla cesarza, dla książąt i księżniczek, dowódców, aktorów i aktorek, zrewolucjonizował układ kuchni w restauracjach w całej Francji i nie tylko. To właśnie jego historię, splecioną z miłości do jedzenia i miłości do kobiet, opowiada Nicole Mary Kelby w swej książce Białe trufle.
Brakuje w naszym kraju reżyserów europejskich w wyrazie i sposobie realizacji filmów. Takich jak Kieślowski, Holland czy też Polański. Co to wezmą i miast kręcić kolejną pseudokomedię romantyczną, historyczną epopeję czy też ponurą wizję teraźniejszego życia w kochanej Ojczyźnie – nakręcą film starannie dopracowany, o dobrym scenariuszu, mówiący o sprawach fundamentalnie ważnych – językiem prostym i przystępnym. Ba, a może nawet pokuszą się o jakąś koprodukcję! Ostatnimi laty jedna Szumowska udowodniła, że nie boi się wyjść poza granice Polski, co zaowocowało dziełem tak dojrzałym jak 33 sceny z życia. Do jej skromnego grona właśnie dołączył Andrzej Jakimowski, podpisując się pod swym nowym międzynarodowym projektem Imagine, który premierę miał na festiwalu w Toronto, a obecnie jak burza wędruje przez europejskie festiwale.
Już 17 kwietnia na rynku polskim pojawi się po raz pierwszy ponadczasowa klasyka literatury dziecięcej autorstwa Waltera R. Brooksa Prosiaczek Fryderyk. Amerykański odpowiednik Kubusia Puchatka. Jako pierwsze w serii ukażą się dwie książki Wakacje Fryderyka oraz Prosiaczek i dzięcioły.
Już 12 kwietnia w kinach sieci Multikino odbędzie się premiera Imagine Andrzeja Jakimowskiego (Zmruż oczy). W wybranych kinach sieci Multikino film będzie z wyświetlany z autodeskrypcją.
Ukazał się właśnie 16 numer bezpłatnego, internetowego czasopisma NIMB, poświęcony nauce i internetowi. Zapraszamy do zapoznania się z treścią nowego i niestety już ostatniego przed zawieszeniem działalności redakcji numeru.
Serial Bates Motel jest prequelem legendarnej już Psychozy. Ukazuje wydarzenia, które mogłyby dziać się dziesięć lat przed ukazanymi w filmie czy książce. Ale czyni to w sposób dość oryginalny…
Z wiekiem coraz częściej wracamy do przeszłości. Ze zdziwieniem uświadamiam sobie, że tak naprawdę nigdy jej nie opuściłam, wyznaje znana i ceniona czeska malarka, 84-letnia Helga Hoškova-Weissowá, która w dzieciństwie przeżyła piekło trzech obozów koncentracyjnych. Swoje refleksje sprzed kilkudziesięciu lat, będące jednocześnie portret[em] epoki, w której żyli, dorastali i ginęli [jej] rówieśnicy, zawarła w cudem ocalałym dzienniku pisanym (ołówkiem na kartkach szkolnego zeszytu!) od 1938 roku, będącym dla niej swoistym rodzajem terapii. Jej książka, Dziennik Helgi, to obok Dziennika Anny Frank najważniejsze i najobszerniejsze świadectwo dziecka z pobytu w obozie koncentracyjnym.