Sniper Ghost WarriorNa początku było słowo, a słowo zmieniło się w kod

Sniper: Ghost Warrior jest grą wyprodukowaną przez warszawską firmę City Interactive, znaną między innymi z takich tytułów jak: Terrorist Takedown czy Mortyr, które nie były zbyt udane. Tym razem jednak CI postanowiło przyłożyć się solidnie do pracy. Cóż z tego wyszło? O tym poniżej.

W grze wcielamy się w rolę tytułowego snajpera, którego główne zadanie polega na obaleniu reżimu wojskowego na jednej z wysp w Ameryce Południowej. W trakcie gry wykończymy hordy wrogów, kurczaków, wrogów i potem jeszcze trochę wrogów.

Czytaj dalej

MoherfuckerMoherowe berety idą na wojnę. Nauczyły się wtapiać w tłum. Zauważasz je, ale szybko odwracasz wzrok. Nie interesujesz się. Może kręcisz z politowaniem głową. Przechodzisz obok, myśląc o własnych problemach. A tymczasem zło już sięga po ciebie, wyciąga do ciebie swoje macki… Serio. Prawdziwe macki. Bardzo prawdziwe zło.

„Wełna z kóz angorskich” – czy taka właśnie definicja słowa moher przychodzi wam jako pierwsza na myśl? Nie ma co się czarować, wszyscy mamy zgoła inne skojarzenia. Jeśli więc do tego bogatego w przeróżne znaczenia słowa dodać niezbyt ładny angielski wyraz, zrobić z tego tytuł książki i podpisać „Eugeniusz Dębski”, serce raduje się na myśl o lekturze. Czy to będzie parodia? Będziemy bezwstydnie wyśmiewać moherowe trendy w modzie i filozofii? Nie będziemy. Ale i tak będzie się działo.

Czytaj dalej

WroniecCała Polska czyta „Wrońca”.

Na księgarskim rynku audiobook to już standard. Kryteria takiego zakupu mogą być różne, choć domyślam się, że nie wybieramy  słuchanej książki z lenistwa. Bo jak nie czytamy, to i pewnie nie będziemy słuchać (pomijam tu przymusowe lektury szkolne). Kupujemy więc dla odmiany, by wieczorem przy zgaszonym świetle w sypialnianym zaciszu zatopić się w wybrany przez nas świat. Oczęta nieco odpoczną, może sen przyjdzie trochę wcześniej niż zwykle. Słuchamy też w aucie, wtedy nie klniemy zza kierownicy, to nas przeklinają za zagapienie się przy sygnalizacji świetlnej. Dzięki temu można też bardziej magicznie przeżyć długą podróż koleją…

Czytaj dalej

Miedzy frontamiW Kolumbii już od kilkudziesięciu lat trwa wojna partyzancka prowadzona przez oddziały lewicowe, prawicowe bojówki paramilitarne i żołnierzy gangów narkotykowych.
Prowincjonalne miasteczko San José. Życie toczy się tu spokojnym rytmem. Słychać śmiech papug i bawiące się dzieci. Ismael, emerytowany nauczyciel, zbiera pomarańcze i podgląda nagą sąsiadkę. Żona robi mu wyrzuty. Ale to nie osłabia łączących ich więzi. Są ze sobą już od czterdziestu lat. Razem się starzeją.
Któregoś dnia senny spokój San José zostaje zakłócony. Pojawiają się żołnierze. Z oddali słychać huk wystrzałów. Zniknięcie kilku miejscowych wzbudza strach i zdaje się zapowiadać coś jeszcze gorszego.

Evelio Rosero pisze, jakby maczał pióro we krwi […]. Jeśli ktokolwiek zastanawiał się, czy po realizmie magicznym kolumbijska powieść jeszcze istnieje, trzyma w rękach dowód na niezwykłą siłę literatury tego kraju.z uzasadnienia werdyktu Independent Foreign Fiction Prize.

MOpowieść żonyary Gooch ma czterdzieści trzy lata, męża, niezbyt ciekawą pracę. A przede wszystkim – ma ciało. Bardzo dużo ciała. Tak dużo, że całe jej życie kręci się wokół niego. I nie jest ważne to, że mąż kocha ją taką, jaka jest. A raczej – taką, jaka była, zanim zaczęła się od niego oddalać, pogrążając się w bezsilnej kontemplacji „tłustego potwora”, jak zwykła siebie nazywać. Pewnie dożyłaby tak spokojnej starości, gdyby w przeddzień srebrnego wesela Jimmy Gooch nie zniknął, zostawiwszy żonie 25 tysięcy dolarów i list z wyjaśnieniem, że „musi pomyśleć”. I nie jest to żart – mijają dni, a on nie wraca. Mary postanawia wyruszyć jego śladem. W podróży przechodzi prawdziwą metamorfozę. Nie bez znaczenia będzie tu znajomość z pewnym tajemniczym szoferem, tęgą irańską fryzjerką, przystojnym Meksykaninem i porzuconą przez męża matką trojaczków. A kilogramy? Cóż, po prostu same znikną. Pełna zaskakujących zwrotów akcji historia kobiety, która nie tyle przemienia się z bestii w księżniczkę, ile odnajduje siebie.

Czytaj dalej

Długi marsz3 września 2010 r., do zachodnich kin trafił film „The Way Back”. Polska premiera zapowiedziana jest dopiero na pierwszą połowę roku 2011, czyli – będziemy zmuszeni jeszcze poczekać. Szkoda, bo dla Polaków obraz ten powinien mieć naprawdę duże znaczenie. Dlaczego?

Pół wieku temu, na Zachodzie, historia przedstawiona w tym filmie podbijała serca wielu czytelników – zamknięta w oprawach licznych wznowień autobiograficznej książki Polaka, Sławomira Rawicza. Na zachodnich listach bestsellerów wydana w 1956 r. książka utrzymywała się długimi miesiącami, sprzedano setki tysięcy egzemplarzy, przetłumaczono ją na 25 języków. Nie tylko weszła do światowej klasyki literatury poświęconej zmaganiom człowieka o przetrwanie w najtrudniejszych warunkach, była też inspiracją dla wielu podróżników i wytyczyła trasę niejednej wyprawy.

Czytaj dalej

SengokuJuż we wrześniu informowaliśmy Was o planowanej premierze Sengoku Basara: Samurai Heroes. Dziś natomiast możemy przypomnieć Wam, że gra producenta Devil May Cry 4 ukaże się już w ten piątek!

Cenega, oficjalny partner firmy Capcom Central Europe na terenie Polski, Czech, Słowacji i Węgier poinformował, że premiera gry akcji Sengoku Basara: Samurai Heroes na PlayStation 3 odbędzie się w najbliższy piątek, 15 października, równocześnie z europejską premierą.

Czytaj dalej

Wroniec„Temi ręcami”

„Dawno, dawno temu był sobie chłopiec o imieniu Adaś” i wyśnił Wrońca, baśń dla dużo starszych dzieci, które żyły w PRL-u, ale i dla nieco młodszych, które ledwie tamtą Polskę pamiętają, a nawet — śmiem twierdzić —  ich dzieci, bo koszmarek Adasia ma też przepiękną oprawę w postaci rysunków Jakuba Jabłońskiego. Dziecko zresztą widzi więcej szczegółów, niż rozgoryczony życiem czterdziestoletni tetryk, więc warto lekturę przeczytać głośno również maleństwu, a jak go jeszcze nie ma (ewentualnie dziecko dopiero jest w planach),  proszę pożyczyć jakąś dziewczynkę albo chłopca (najlepiej w wieku od 5 do 12 lat) od sąsiada.

Czytaj dalej

EgzorcymAutorem recenzji jest  Edward Douglas z portalu Coomingsoon gdzie znajduje się recenzja w oryginalnej wersji językowej.

Historia:

Wielebny Cotton Marcus (Patrick Fabian) odprawia egzorcyzmy od czasów młodości, ale gdy wraz z wiekiem staje się bardziej cyniczny, uświadamia sobie, jak łatwo jest wyciągnąć pieniądze od miejscowych religijnych fanatyków. Gotowy, by zrzucić sutannę, Cotton zgadza się na udział ekipy filmu dokumentalnego w swojej ostatniej misji. Kiedy jednak zostają wezwani na farmę Louisa Sweetzera (Louis Herthum), gdzie znaleziono martwe zwierzęta, a córka właściciela, Nell (Ashley Bell), dziwnie się zachowuje,  Cotton zaczyna rozumieć, że sprawy mogą być poza ich zasięgiem.

Czytaj dalej

Imperia i barbarzyńcyNakładem Domu Wydawniczego REBIS ukazała się nowa pozycja wydana w serii Historia. Tym razem to Imperia i barbarzyńcy. Migracje i narodziny Europy, autorstwa Petera Heathera. To swoista kontynuacja Upadku Cesarstwa Rzymskiego tego autora. Publikacja ta doczekała się aż trzech wydań.

Kiedy w dalekim palestyńskim miasteczku rodził się Chrystus, Europa była podzielona na dwa krańcowo różne światy. Krąg śródziemnomorskich wybrzeży, zjednoczony pod rzymskim panowaniem, był światem filozofii, ponadczasowej literatury, zawodowej armii, olśniewającej architektury i sprawnej kanalizacji. Resztę kontynentu zamieszkiwali rolnicy produkujący na własne potrzeby, zorganizowani w drobne związki polityczne, w większości należący do germańskiej grupy językowej, którzy nie znali pisma ani kamiennych budowli.

Czytaj dalej