Spider-Man 3, niczym przerażający Venom, przewija się w koszmarach fanów komiksów Marvela do dziś. Teraz człowiek pająk znów powraca na ekrany, tym razem jednak z nowym, niesamowitym obliczem.
Gdyby nie to, że główny bohater filmu znów nazywa się Peter Parker, a jego alter ego nosi charakterystyczny czerwono-niebieski kostium, można by mieć problemy ze znalezieniem punktów wspólnych między trylogią Sama Raimiego, a obrazem Marca Webba. Nie z powodu pajęczego nazwiska reżyser 500 dni miłości dostał możliwość realizacji Niesamowitego Spider-Mana – tę fuchę zapewnił mu po prostu świetny pomysł na film.
Czytaj dalej →