Jest to druga część rozmowy Aleksandry Urbańczyk z Antonim Liberą – pisarzem, tłumaczem, reżyserem i znawca twórczości Samuela Becketta, tym razem wokół sztuki przekładu. Pierwszą część wywiadu znajdziesz TUTAJ.
Jest to druga część rozmowy Aleksandry Urbańczyk z Antonim Liberą – pisarzem, tłumaczem, reżyserem i znawca twórczości Samuela Becketta, tym razem wokół sztuki przekładu.
Wada wymowy to zbiór opowiadań krążących wokół tematu miłości i problemu komunikacji w związku. Tomik ten stanowi literacki debiut młodej pisarki, Agaty Porczyńskiej, która, jak zwykle w wypadku dość ekscentrycznych twórców, podzieliła czytelników na dwie grupy – wielbicieli i adwersarzy. Jej proza nie jest łatwa i nie przypadnie do gustu odbiorcom rozmiłowanym w skondensowanej formie i ascetycznej narracji. Porczyńska wywraca ojczystą mowę na lewą stronę, rozkłada na czynniki pierwsze, dzieli, mnoży, mieli, przepuszcza przez wyżymarkę. A przy tym bezlitośnie obnaża rzeczywistość i prawdę o międzyludzkich barierach komunikacyjnych. I przede wszystkim pokazuje, że miłość to nie M jak miłość.
Ostatnimi czasy coraz trudniej jest znaleźć kryminał, który będzie zaskakiwać fabułą, dobrym stylem i świetnymi postaciami. Być może to ja jestem bardziej wybredna, a może coś niedobrego dzieje się z najnowszą literaturą kryminalną. Myślę, że obie odpowiedzi są prawidłowe. Dlatego ucieszyłam się jak dziecko, czytając powieść Jacka Skowrońskiego. Jego książka jest świeża, dobrze napisana i nie powielająca utartych schematów.
Dziecko szczęścia to drugi po Dziedzictwie tom sagi rodu Laceyów autorstwa Philippy Gregory – a sięgałam po niego z obawą i świadomością, że jeśli po raz kolejny pisarka pozwoli mi zajrzeć w otchłań szaleństwa właścicieli majątku Wideacre, znów przyjdzie mi przez dłuższy czas wracać do emocjonalnej i psychicznej równowagi. Trylogia ta jest jak narkotyk: wiesz, czym grozi lektura, a i tak nie potrafisz się oprzeć jej hipnotyzującemu urokowi, grozie towarzyszącej zatracaniu się bohaterów w szaleństwie, atmosferze chaosu i zniszczenia, jakiego stali się sprawcami, a przede wszystkim intensywnej sile osobowości Beatrice, z którą obcowanie dosłownie wyczerpuje psychicznie i bezwzględnie wymaga czasu na solidne ochłonięcie. Krótka przerwa pomiędzy kolejnymi częściami sagi jako tako przywróciła mi wewnętrzny spokój i nie pozwoliła dłużej opierać się lekturze.
Tadeusz Broś – wszyscy znali tę twarz, choć niewielu pamiętało nazwisko. Jego życie to festiwal anegdot prowincjonalnego aktora, kabareciarza i śpiewającego konferansjera, brylującego w nocnych lokalach lat 70. Ten ulubieniec Ewy Demarczyk i Hanki Bielickiej był ikoną telewizji przełomu lat 80. i 90. W kwietniu nakładem Wydawnictwa Replika ukaże się poświęcona mu książka Tadeusz Broś. Sorry Batory, czyli przypadki Pana Teleranka. Zapraszamy do lektury fragmentu.
Oto coś dla miłośników i miłośniczek klimatów postapokalipsy…
Z przyjemnością informujemy, że Oblicza Kultury są patronem medialnym tej pozycji.
Magia rzeczywistości to książka zdecydowanie wyjątkowa na polskim rynku. Zważywszy nasze realia, może też być uznana za kontrowersyjną, choćby za sprawą samego autora – Richard Dawkins jest wszak antyteistą, najbardziej znanym w Polsce dzięki swojej książce Bóg urojony, w której w formie eseju podaje naukowe uzasadnienia dla ateizmu. Dawkins jest jednak przede wszystkim naukowcem, jednym z najbardziej znanych współczesnych biologów i popularyzatorów nauki. Zwany „księciem ewolucjonizmu”, a nawet „rottweilerem Darwina”, słynie z obrony nauki, szczególnie teorii ewolucji, przed kreacjonistami.
Mrożek ma szczęście, że jeszcze żyje – takim oto wnioskiem zaskoczył mnie niedawno mój rozmówca. Po rozwinięciu przez niego tej zastanawiającej myśli, nie pozostało mi nic innego, jak tylko przytaknąć. Sławomir Mrożek znalazł się w sytuacji o tyle komfortowej, że jego prywatne zapiski zostały opublikowane w momencie, kiedy ma on jeszcze szansę na sprostowanie zawartych w nich treści. „Ofiarą” pośmiertnego upubliczniania dzienników stała się między innymi Susan Sontag, której prawdopodobnie nie przeszło nawet przez myśl, że rodzony syn zdecyduje się zaprezentować światu jej najintymniejsze zwierzenia. Długo można by dyskutować nad wpływem, jaki publikacja wywarła na sposób postrzegania wybitnej myślicielki. Niezależnie od ostatecznego werdyktu, jedno jest pewne – Mrożek ma szczęście.
StarCraft to jedna z legendarnych gier, o której chyba słyszeli już wszyscy, nic więc dziwnego, że doczekała się kontynuacji oraz wielu innych wydawnictw i nawiązań, niekoniecznie audiowizualnych. Przy okazji marcowej premiery StarCraft II: Heart of the Swarm na polskim rynku pojawiła się książka, której autorka postawiła sobie za zadanie wykonanie ładnej klamry spinającej StarCraft II: Wings of Liberty i StarCraft II: Heart of the Swarm. Bo przecież wiernych fanów i fanki serii zapoczątkowanej w 1998 roku nurtuje, co też działo się kiedy Shara Kerrigan przestała być Queen of Blades dzięki poświęceniu Jima Raynora…
Zapraszamy Was do lektury fragmentu oryginalnej, monumentalnej, wielowątkowej i dopracowanej powieści w klimacie wiktoriańskiego fantasy – Jonathan Strange i pan Norrell autorstwa Susanny Clarke. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Mag w uznanym cyklu Uczta wyobraźni.