Antoni Słonimski urodził się 15 listopada 1895 roku w Warszawie, był poetą, felietonistą, dramatopisarzem, satyrykiem, krytykiem teatralnym a także działaczem społecznym i politycznym.

Jego wczesne wiersze dzieli się na dwie grupy – parnasistowskie, o kunsztownej budowie i tematyce ograniczonej do sztuki i problemu artysty (tomy Sonety i Harmonie) oraz ekspresjonistyczne, aktywistyczno – pacyfistyczne (tom Czarna wiosna, skonfiskowany przez cenzurę, a później we fragmentach przedrukowany w kolejnych zbiorach). Wiersze drugiego rodzaju Słonimski pisywał do końca lat dwudziestych, a jednym z ostatnich był poemat Oko za oko (1928). Inne tomy poetyckie wydane w latach dwudziestych przenika duch poezji romantycznej. Tom Okno bez krat (1935) jest wyrazem załamania światopoglądu optymistycznego, wierzącego w postęp racjonalisty. Duże uznanie wśród Polaków podczas wojny wielką osiągnął wiersz Alarm (1940).

Czytaj dalej

Czy są wśród was gracze lubiący realizm „do bólu”? Bo w dosłownie takim znaczeniu objawia się on w drugiej części gry Red Orchestra z podtytułem Bohaterowie Stalingradu. Czy to dobrze, czy źle – przekonajcie się, czytając naszą recenzję.

Jestem graczem wychowanym na Operation Flashpoint. Jestem z tego dumny i będę to przypominał na każdym kroku. Nie twierdzę, że nie lubię nawalanek w stylu Call of Duty, czy innego Battlefielda, bo one też sprawiają mi radość. Jednakże Flashpoint i późniejsza kontynuacja zwana Armą uczyła pokory i umiejętności. Gier przedstawiających rzeczywiste realia pola walki obecnie jest bardzo mało. Tworzą je najczęściej fanatycy dla fanatyków. Nie sztuką jest zabić kogoś z odległości dwóch metrów, sztuką jest nie dać się zauważyć żołnierzowi oddalonemu o kilkaset metrów, który jednym strzałem może zakończyć grę. Tego nauczył mnie Flashpoint i to otrzymuję też od Red Orchestry, ale w nieco innym wydaniu.

Czytaj dalej

Opublikowano w FPP

Reiner Erhard, śmiertelny bóg i nadzieja wszystkich ludzi, umarł. Pozostawił jednak po sobie następców zwanych Talią, dwunastu mężczyzn noszących imiona karcianych figur. Obdarzeni częścią jego mocy i obarczeni jego wspomnieniami, kontynuują misję rozpoczętą przez ich protoplastę – i jeden po drugim giną dręczeni zwątpieniem i brakiem nadziei, a ich przeciwnicy pozbawieni są skrupułów.

Czytaj dalej

wola i fortunaFuentes swoją nową powieścią Wola i Fortuna najwyraźniej postanowił złapać czytelnika w pułapkę. 
Kiedy dotarłam już prawie do połowy opowieści, chciałam tę książkę odłożyć. Zaczął mnie nudzić szczegółowy opis dojrzewania głównego bohatera. W dodatku narrator zaczął mnożyć ogólniki i niedomówienia, które zdawały się być takie przewidywalne i męczące. Fabularna konstrukcja losów głównego bohatera Woli i fortuny, czyli Jozuego, nie jest bowiem zaskakująca. Ot, młody człowiek, dwudziestokilkuletni, który chce znaleźć odpowiedź na kilka pytań, przeżywa inicjację, poznaje szczegółowo kilka kobiet, nie ma ojca i chciałby coś w życiu osiągnąć. Co jest zatem ciekawego w tej opowieści, że postanowiłam ją dokończyć? To, mianowicie, że dałam się nabrać.

Czytaj dalej

W dniach 24 – 27 listopada w Warszawie odbędą się jubileuszowe, XX Targi Książki Historycznej.

W tym roku targi odbędą się w nowej siedzibie – na terenie Zamku Królewskiego. Organizatorzy przewidzieli dla uczestników wiele atrakcji: spotkania autorskie, promocje książek, pokazy filmów i inne imprezy towarzyszące. Wstęp na targi jest bezpłatny.

Czytaj dalej

Kilka dni temu trafiła do księgarń autobiograficzna książka Keitha Richardsa pt. Życie. Muzyk opowiada w niej o swoich muzycznych początkach, kulisach pracy zespołu The Rolling Stones, trudnej przyjaźni z Mickiem Jaggerem, świecie rock and rolla, rewolucji obyczajowej, kobietach, alkoholu, narkotykach i, oczywiście, o muzyce. Muzyk zdradza swoje tajemnice twórcze, opowiada o bluesowych inspiracjach a także o ciemnych stronach sławy: o ciągłym napięciu i presji, o braku prywatności.

Czytaj dalej

Zabierając się za czytanie Wichrów nocy, warto zdać sobie sprawę z tego, że na przyjemność wyniesioną z lektury składa się wiele czynników, wśród których możemy wymienić język powieści, ciekawie poprowadzoną akcję czy interesujących bohaterów. Równie duże znaczenia ma nasze nastawienie do wybranej pozycji. Sięgając po zbiór opowiadań Karla Wagnera, spodziewałam się ubogiej warstwy językowej i przewidywalnych wydarzeń. Książka uraczyła mnie wszystkim tym, czego od niej oczekiwałam. Dodatkowo pojawiło się kilka innych elementów, wpływających na niekorzyść zbioru… ale i tak bawiłam się świetnie.

Czytaj dalej

Do tej pory wydawnictwo Bellona kojarzyło mi się z książkami o tematyce wojennej, lekturami jedynie dla zainteresowanych militariami i historią wojen, a więc szczególnie dla mężczyzn i historyków. Cieszę się, że całkowicie zmieniłam zdanie o wydawnictwie, a stało się tak, ponieważ dostała się w moje ręce książka wyjątkowo ciekawa i trafiająca doskonale w mój gust czytelniczy, odmienny od tego, o którym wspomniałam wcześniej. Nie jest on, jak sadzę, gustem wyjątkowym i rzadkim, dlatego z przyjemnością podzielę się moją oceną tej książki z każdym, kto lubi ciekawy artystycznie i bogaty w fakty gatunek, czyli esej.

Czytaj dalej