Terry Pratchett


Terry Pratchett, producenci Rod Brown i Ricky Eyres oraz scenarzysta Gavin Scott, ostatnio rozprawiali na temat pomysłów na serial oparty na książce pisarza pt. „Straż Nocna”.

Serial oficjalnie jest w fazie produkcji. Mamy zobaczyć w nim takie postaci znane z książki jak komendant Sam Vimes, sierżant Fred Colon i kapral Nobby Nobbs.

Portal SFX był obecny podczas spotkania wyżej wymienionych twórców i omawiania pomysłów. Dowiadujemy się, że będzie to serial proceduralny, czyli jedna sprawa do rozwiązania na odcinek.

O czym opowiada książka?
Komendant Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork miał wszystko. Ale teraz wrócił do swojej własnej, twardej i ostrej przeszłości, pozbawiony nawet ubrania, które miał na sobie, gdy uderzyła błyskawica.
Życie w przeszłości jest trudne. Śmierć w przeszłości jest niezwykle łatwa. Musi jednak przeżyć, by wykonać swoją robotę. Ma wyśledzić mordercę, nauczyć swoje młodsze ja, jak być dobrym gliną, i zmienić rezultat krwawej rewolucji. Jest też pewien problem: jeśli wygra, straci żonę, straci dziecko, straci przyszłość.

źródło: Hatak.pl

{youtube}OKtfgf1TVQg{/youtube}

Piraci

W czwartej już części przygód nieco ekscentrycznego pirata ponownie czeka nas sporo akcji i humoru. Tym razem Jack Sparrow razem z kapitanem Barbossą wyruszają na poszukiwania Fontanny Młodości. Nie są jednak jedynymi osobami, które jej poszukają. Na ich drodze stanie kapitan Czarnobrody, który w podróż zabiera swoją córkę Angelicę, dawną ukochaną Jacka.
W rolach głównych wystąpią: Johnny Depp(Jack Sparrow), Geoffrey Rush(Barbossa), Ian McShane(Czarnobrody) oraz Penelope Cruz(Angelica). Ponownie ujrzymy też jednego z Rolling Stonesów, Keitha Richardsa.

Muzykę do filmu skomponował Hans Zimmer.

Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach przypłyną do kin 20. maja 2011 roku.

{youtube}tf-sIkilR-0{/youtube}

WygranyOliver (Paweł Szajda), młody amerykański pianista polskiego pochodzenia, nie wytrzymując presji matki i wyrachowanego agenta, po rozstaniu z żoną przyjeżdża do Polski, gdzie zrywa europejskie tournee. Traci wszystko: miłość, uznanie i świetnie zapowiadającą się karierę, ma przy tym do spłacenia olbrzymi dług. W hotelowym barze spotyka Franka (Janusz Gajos), byłego profesora matematyki, namiętnego gracza i znawcę wyścigów konnych. Dzięki niemu pianista poznaje Kornelię (Marta Żmuda Trzebiatowska), piękną, nieco tajemniczą kobietę, która staje mu się coraz bliższa.

Czytaj dalej

1q84Alicja pobiegła za Białym Królikiem do jego nory i trafiła do Krainy Czarów. Za kim pobiegł Tengo? Za Fukaeri lub za jej książką – „Powietrzną poczwarką”. I trafił do roku 1Q84.
Drugi tom trylogii „1Q84” porywa jeszcze bardziej, niż pierwszy. Zwykle książki Murakamiego płyną wolno, poruszane uczuciami i emocjami bohatera. Tu natomiast pędzimy oczami strona po stronie, by się dowiedzieć, co ma się stać za chwilę. I nie ma się co dziwić. Mamy przecież Aomame, która jest morderczynią i swoje zlecenia wykonuje perfekcyjnie, a wierzcie mi, nie zabija zwykłym pistoletem. Jest również Tengo, pisarz przed debiutem, który poprawił powieść siedemnastolatki Fukaeri, dzięki czemu wygrała konkurs literacki oraz została bestsellerem. W owej powieści na niebie znajdują się dwa księżyce, dzieją się niesamowite rzeczy rodem z bajki. Tylko że…

Czytaj dalej

Sala  samobójcówBombastyczny tytuł przywodzący na myśl amatorskie próby literackie nastolatek, bohater z emo-grzywką, porównania do Avatara (2009) i Social Network (2010) – sporo jest powodów, aby film w reżyserii Jana Komasy z góry potraktować jako kuriozum i obejść szerokim łukiem. Byłaby to reakcja zrozumiała, choć w pewien sposób krzywdząca, gdyż Sala samobójców, mimo swoich słabości, jest pewnym powiewem świeżości i komentarzem na temat współczesnej młodzieży i jej nastawienia do świata.

Komentarzem tyleż ciekawym, że dotyczącym zjawisk bardzo dynamicznych, których tempo zmian stale przyspiesza, zmieniając się w nieustanny wyścig – przegrany odpada i przestaje liczyć się w jakiejkolwiek rozgrywce. Reżyser w filmie rozrysowuje ten problem na dwóch płaszczyznach: z jednej strony pokazuje mechanizm bullingu nowej ery, w której pięść i wyzwiska zastąpiły komentarze na Facebooku i YouTube. Witamy w czasach paranoi i odłączenia, medialnej zawieruchy, gdzie zostaniesz zredukowany do krótkiego filmiku, w którym umierasz w kiblu w dyskotece. Porażka przestała być prywatną sprawą – zamieniła się w popularnego newsa, przesyłanego mailem. Szkoda tylko, że motyw ten pojawia się ledwie na moment, spinając Sale samobójców czymś na kształt autotematycznej klamry.

Czytaj dalej

Pierwszy krzykZgodnie z talmudyczną legendą dziecko, pamięta swoje poprzednie życie, ale anioł, który towarzyszy narodzinom, nakazuje mu zachować tę wiedzę w tajemnicy. Kładzie palec na ustach niemowlęcia, albo mogło o wszystkim zapomnieć. Anielski dotyk poprzedza pierwszy krzyk dziecka i pozostawia ślad – niewielkie wgłębienie pomiędzy górną wargą a nosem.

Wspaniały film „Pierwszy krzyk” pokazuje narodziny w skali całej planety. 10 kobiet, z różnych krajów, kultur, języków. Różnice pomiędzy wieloma krajami, społecznościami i kulturami podczas tego najpiękniejszego i najbardziej niezwykłego dnia. W ciągu 24 godzin na całej ziemi losy kliku bohaterów przecinają się w tej wyjątkowej, a zarazem wspólnej dla nich chwili – kiedy dziecko przychodzi na świat. Bohaterki filmu Gillesa de Maistre’a łączy jeszcze jedna, niezwykła okoliczność: swoje dzieci rodzą w dniu zaćmienia słońca.

{youtube}faZOcvTYb80{/youtube}

DzwonyDzwony działają na słuch w taki sposób, w jaki Pachnidło działało na węch.

Powieść, która w równym stopniu angażuje umysł i zmysły.

„The New York Times”

Opowieść Mojżesza, syna księdza i głuchoniemej dziewczyny, obdarzonego genialnym słuchem i anielskim głosem.

Opactwo Nebelmatt w szwajcarskich Alpach, połowa XVIII wieku.

Przeklęte dzwony. Kiedy z górskiego kościoła rozlega się ich przenikliwe bicie, miejscowi osłaniają uszy, by dźwięk nie doprowadził ich do szaleństwa. Tylko jedna osoba jest w stanie wprawić je w ruch – pasterka, która wkrótce wyda na świat chłopca zdolnego z oceanu dźwięków wyłowić przepiękną melodię.

Muzyka będzie towarzyszyła Mojżeszowi już zawsze. Odrzucony przez mieszkańców, pewnej tragicznej nocy cudem uniknie śmierci. Przygarnięty przez mnichów, trafi do klasztornego chóru. Jednak za dar niezwykłego głosu zapłaci ogromną cenę – zostanie poddany kastracji. W trudnej drodze na sceny największych wiedeńskich oper doświadczy wielu upokorzeń i pozna smak zakazanej miłości. Nim stanie się słynnym Lo Svizzero, śpiewakiem, pod którego spojrzeniem omdlewały damy i który potrafił doprowadzić swoim głosem widownię do łez, sam zrozumie, co to znaczy kochać.

Niezwykle skomponowany debiut Richarda Harvella, obowiązkowy nie tylko dla pasjonatów muzyki klasycznej.

Byłem wtedy małym chłopcem, niemal o połowę niższym od mężczyzny, którym się później stałem.

Za moimi plecami stał nieruchomo chór. Chociaż nie śpiewałem głośno, mój głos wypełnił każdy zakątek pomieszczenia.

Czułem drżenie w podbródku za każdym razem, gdy rozciągałem sylabę na długość dwudziestu lub więcej dźwięków.

Słuchacze mogli sądzić, że przychodzi mi to bez wysiłku – nie mrużyłem oczu ani nie unosiłem ramion – niemniej partia ta wymagała ode mnie absolutnej koncentracji. Drobne ręce skierowałem w dół i wysunąłem nieco do przodu. Pieśń przepływała przez wszystkie wyciągnięte palce. Czułem ucisk w płucach, a mimo że mój głos miał wtedy zaledwie jedną dziesiątą mocy, do jakiej go później rozwinąłem, był czysty jak górskie powietrze otaczające kościół mojej matki.

W oczach widzów zgromadzonych w kaplicy Duft zakręciły się łzy. Amalia siedziała z napiętym czołem, ściskając kurczowo zbielałymi palcami krawędź ławki. Mój śpiew poruszał każdą cząstkę jej ciała.

Skończyłem. Zapanowała cisza. Feder stał nieruchomo obok mnie, Ulrich westchnął. Przeżywał to samo, co podczas naszego pierwszego spotkania. Duft nadal wpatrywał się w swój but.

Amalia siedziała nieruchomo, zamyślona i oczarowana, zupełnie jakby zaskroniec Jean-Jacques rozwinął nagle piękne skrzydła i na jej oczach wzbił się w powietrze.

fragment

Richard Harvell urodził się w New Hampshire w Stanach Zjednoczonych, mieszka w Szwajcarii. Pracuje jako nauczyciel matematyki i angielskiego w szkole średniej. Publikuje w „Massachusetts Review”, „Artisan” i „First Class”.

Dzwony to jego debiut literacki.

richardharvell.com

Oczy JuliiNajwiększy przebój hiszpańskiego kina ostatnich lat. Zbierający entuzjastyczne recenzje thriller twórców hitowego „Sierocińca” i „Labiryntu Fauna” to nastrojowy, a jednocześnie mrożący krew
w żyłach thriller, porównywany do “Milczenia owiec” i najlepszych dokonań Hitchcocka.

Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie piękna, odzyskująca po długiej chorobie wzrok Sara, jej siostra bliźniaczka Julia (w obie postaci wciele się Belén Rueda, znana z pamiętnych ról
w „Sierocińcu” i “W stronę morza”) nie może uwierzyć w sugerowane przez policję samobójstwo. Mimo próśb męża (Lluís Homar, „Przerwane objęcia” Pedro Almodovara), którego łączyła z Sarą zastanawiająco bliska więź, kobieta postanawia na własną rękę zbadać przyczyny śmierci siostry. Wkrótce, ku swojemu przerażeniu, Julia odkryje, że sama zaczyna tracić wzrok, a każdy jej krok
w narastających ciemnościach obserwuje zagadkowa postać, która nie zostawia po sobie żadnego śladu…

Poniżej znajdziecie Państwo tekst, który udowodnia, że reżyser OCZU JULII i inni mistrzowie horroru wcale nie mają nerwów ze stali. Czego bał się Hitchcock? Jak wystraszyć Stephena Kinga? Oto odpowiedź:

Woody Allen publicznie przyznaje się do wszelkich możliwych fobii i neuroz znanych współczesnej psychologii. Jednak wyznania Nowojorczyka mogą co najwyżej wywołać rozbawienie słuchacza. Sprawa wygląda zgoła inaczej, gdy swoje skrywane lęki zdradza twórca horrorów. Bo czy osoba utrzymująca się ze straszenia innych może się sama czegoś bać?

Oczywiście. Ojciec współczesnego horroru Howard Phillips Lovecraft panicznie bał się tłumów. Nieufność wobec ludzi skazała go na lata samotności we własnym domu. Z nielicznymi przyjaciółmi kontaktował się za pomocą listów. Nie umiejąc prowadzić rozmów pisał kolejne pozbawione dialogów książki. Jednak to właśnie piętno neurozy sprawiło, że nietypowy styl samotnika z Providence znalazł miliony fanów i rzesze późniejszych naśladowców. Tworzący po śmierci Lovecrafta niezapomniany reżyser Alfred Hitchcock kolejnymi filmami przesuwał coraz dalej granicę filmowej grozy. Jednak fundując swym widzom nerwowe palpitacje serca sam zmagał się z głęboko zakorzenionym lękiem. Oto permanentnie obawiał się, że sufit pomieszczenia w którym przebywał, zwali mu się na wypełnioną twórczymi pomysłami głowę. W tym kontekście nieco łatwiej zrozumieć największą fobię Stephena Kinga. Twórca najpoczytniejszych horrorów świata najbardziej obawia się przedwczesnej śmierci. Jednak nie tyle przeraża go perspektywa własnej agonii, co skutki jej katastrofalnego oddziaływania na psychikę małżonki. Utraty zmysłów i szaleństwa panicznie boi się inny ceniony twórca horrorów – Guillem Morales. Okrzyknięty największą nadzieją hiszpańskiego kina reżyser, protegowany i współpracownik samego Guillermo Del Toro (twórcy oscarowego „Labiryntu Fauna”) zdradza, że sama myśl o utracie zdrowia psychicznego jest dla niego nie do zniesienia: „To, że któregoś dnia mógłbym obudzić się i nie móc rozpoznać niczego w swym otoczeniu, przeraża mnie. Zmiana perspektywy postrzegania świata, patrzenie nań oczami szaleńca jest czymś, co mnie paraliżuje. Niemożność zrozumienia rzeczywistości to najstraszliwsza rzecz na świecie. Przerażenie rodzi się z lęku przed utratą zdrowia fizycznego, jednak prawdziwym źródłem horroru może być tylko perspektywa utraty duszy ”. Ile prawdy jest w tym stwierdzeniu polscy widzowie przekonają się już 25 marca, gdy na ekranach kin zagości najnowszy film Moralesa, mrożący krew w żyłach thriller „Oczy Julii”. To największy przebój hiszpańskiego kina ostatnich lat, owoc twórczej współpracy Moralesa i Del Toro. Dzięki ich wspólnym wysiłkom powstał nastrojowy, a jednocześnie przyprawiający o ciarki dreszczowiec, porównywany do “Milczenia owiec” i najlepszych dokonań Hitchcocka.

W „Oczach Julii” śledzimy losy kobiety badającej tajemnicze samobójstwo swojej siostry bliźniaczki (w obie postaci wcieliła się Belén Rueda, znana z ról w „Sierocińcu” i “W stronę morza”). Mimo próśb męża (Lluís Homar, ulubieniec Pedro Almodovara znany ze swojej znakomitej roli w „Przerwanych objęciach”), Julia postanawia na własną rękę zbadać przyczyny śmierci siostry. Wkrótce, ku swojemu przerażeniu, odkryje, że zaczyna tracić wzrok, a każdy jej krok w narastających ciemnościach obserwuje zagadkowa postać, która nie zostawia po sobie żadnego śladu…

„Wyreżyserowany z wielką klasą thriller z nienagannym suspensem i zjawiskową gwiazdą ‘Sierocińca’ Belén Ruedą. Pomysłowy i trzymający w napięciu hołd złożony takim klasykom jak ‘Doczekać zmroku’ i ‘Milczenie owiec’.” Scott Weinberg, fearnet.com

„Co za styl! Gdyby chociaż co dziesiąty amerykański horror był tak świetnie zrealizowany… Znakomita rola Ruedy.” Andrew O’Hehir, salon.com

„Wzrusza i trzyma w nieustannym napięciu” indiemoviesonline.com

„Przerażający, zaskakujący, fantastyczny” Héléna Villovitch, ELLE

„Uwodzi, porusza, przeraża” films-horreurs.com

Hiszpania 2010
Reżyseria: Guillem Morales („Dziwny lokator”)
Scenariusz: Guillem Morales, Oriol Paulo
Występują: Belén Rueda („Sierociniec”, „W stronę morza”), Lluís Homar („Przerwane objęcia”, „Chaotyczna Anna”), Clara Segura („W stronę morza”)
Produkcja: Guillermo del Toro („Labirynt Fauna”, „Hellboy”), Joaquin Padro („Sierociniec”), Mar Targarona („Sierociniec”), Mercedes Gamero

{youtube}pFvVpnkKjNw{/youtube}

PriestLatające wampiryczne potwory, przejmująca chóralna muzyka i niebezpieczne pojedynki — to wszystko znalazło się w nowym trailerze filmu Priest (Ksiądz), który trafił do Internetu. Tytułowym bohaterem jest Paul Bettany, „legendarny Ksiądz-Wojownik (Warrior Priest) z ostatniej Wojny Wampirów (Vampire War)”, który ryzykuje wyjście z bezpiecznej przestrzeni miasta, by ocalić swą siostrzenicę od dostania się w ręce wampirów.

Film jest wyreżyserowany, z wykorzystaniem efektów wizualnych, przez Scotta Charlesa Stewarda, który pracował z Bettanym w Legionie w ubiegłym roku. „Priest zdaje się zapuszczać daleko bardziej w fantastykę, z całą opowieścią rozgrywającą się w postapokaliptycznym świecie, nawiązującą niemal do Steampunku, mieszającego dawne ubiory i rekwizyty z futurystycznymi pojazdami i powalonymi wieżowcami”. Historia oparta jest na komiksie Min-Woo Hyunga.

W filmie pojawiają się także Cam Gigandet (Zmierzch), Karl Urban (Star Trek), Maggie Q (Nikita) oraz Christopher Plummer, który obecnie dopisuje jeszcze jeden film o wampirach do swego życiorysu. Wspominając o wampirach, w filmie występuje także Bill Oberst junior, którego można zobaczyć w Czystej Krwi. Film Priest wchodzi na ekrany 13 maja 2011 roku.

Reżyseria: Scott Stewart
Scenariusz: Cory Goodman
Premiera: 13 maja 2011 (Polska),2 marca 2011 (Świat)
Produkcja: USA
Gatunek: Horror, Akcja