Tym razem moja ulubiona autorka powieści historycznych zabiera nas do XVI – wiecznej Europy, by opowiedzieć o losach Katarzyny Aragońskiej – hiszpańskiej infantki, najmłodszej córki pary królewskiej Izabeli i Ferdynanda, od trzeciego roku życia księżnej Walii, narzeczonej następcy angielskiego tronu Artura Tudora, późniejszej królowej Anglii, pierwszej z sześciu żon Henryka VIII.

Czytaj dalej

Piąta pora roku to kolejna powieść z komisarz Malin Fors w roli głównej. To właśnie dzięki niej Mons Kallentoft zyskał rzeszę fanów na całym świecie. I na pewno ucieszy ich fakt, że autor nie zapomina o tematach, które znalazły się we wcześniejszych częściach cyklu. W najnowszej powieści powrócimy bowiem do tematu poruszonego w Ofierze w środku zimy.

Czytaj dalej

Nie potrafię wyjaśnić, czemu ubzdurałem sobie, gdy pierwszy raz zobaczyłem okładkę powieści Czarne Anny Kańtoch, że to z pewnością będzie historia w klimatach noir. Może to przez grafikę zdobiącą tom, która natychmiast przywiodła mi na myśl tajemniczą kobietę fatalną? Albo tytuł kojarzący się – za sprawą kolorystycznego odniesienia – z opowieściami o samotnikach przemierzających betonowe dżungle wielkich miast? Nie wiem i w gruncie rzeczy nie ma to chyba większego znaczenia. Czarne okazało się bowiem powieścią zdecydowanie ciekawszą i bardziej niejednoznaczną, niż mogłem przypuszczać.

Czytaj dalej

Tytuł Bestseller New York Timesa nie dla każdego będzie zachętą do przeczytania książki. Dla mnie na pewno nie. Ani tanie chwyty na przyznawane nagrody, czy ogromny nakład sprzedający się w zawrotnym tempie nie jest w stanie sprawić, że na książkę spojrzę przychylniejszym wzrokiem. Sprawić to może tylko pisarski dryg i ciekawa fabuła. I w przypadku Opactwa – debiutu Chrisa Culvera – udało się to osiągnąć.

Czytaj dalej

Czy można przewidzieć przyszłość? Przewidzieć przyszłe wydarzenia, a właściwie wynik pewnych działań? Zapewne nie. Przynajmniej w zdroworozsądkowym rozumieniu. A czy można zatem wykreować przyszłość? Aby uzyskać zamierzony cel? Do którego dąży się bezwzględnie, nie patrząc na nic i na nikogo? Nie licząc się z nikim. Nie licząc… ofiar?

Czytaj dalej

Tegoroczny sierpień obfitował w publikacje, obok których nie można przejść obojętnie. Jednym z owoców książkowego urodzaju jest powieść Lizy Klaussmann pod tytułem Tygrysy w porze czerwieni. Historia opowiedziana przez pisarkę porównywana jest do dorobku klasyków literatury, Francisa Scotta Fitzgeralda oraz Ernesta Hemingway’a. Przywoływanie twórców cieszących się niepodważalnym autorytetem może wydać się kontrowersyjne, szczególnie w przypadku debiutującej autorki. Czy zachwyt nad Tygrysami jest rzeczywiście słuszny? A może to jedynie zgrabny chwyt marketingowy?

Czytaj dalej