Henry James – amerykański pisarz przełomu XIX i XX wieku – powoli na nowo rozkwita w świadomości polskiego czytelnika. Z sprawą wydawnictwa Prószyński i S-ka w księgarniach pojawiły się już Złota czara, Skrzydła gołębicy, W kleszczach lęku i O czym wiedziała Maisie, a teraz przyszedł czas i na Ambasadorów. Główny bohater, Lambert Strether, przyjeżdża z Ameryki do Paryża w bardzo konkretnej sprawie. Otóż jego narzeczona poprosiła go o sprowadzenie z powrotem jej syna Chada, który po wyjeździe do Europy przestał dawać jakiekolwiek oznaki życia i pojawiły się podejrzenia, iż po prostu zszedł na złą drogę. Lambert odnajduje Chada i odkrywa, że z młodego chłopaka zmienił się on w poważnego i inteligentnego mężczyznę. I, jak to zwykle w życiu bywa, za taką przemianą stoi kobieta.
Trafny wybór szybko zyskał miano najbardziej oczekiwanej książki roku. Wszyscy liczyli na kolejną pełną magii powieść dla młodzieży. Ale J.K. Rowling zaskoczyła wszystkich. Trafny wybór to książka zupełnie poważna, podejmująca społeczną problematykę. Czy autorka serii o młodym czarodzieju sprawdziła się w zupełnie niemagicznej rzeczywistości?
Hobbit: Niezwykła podróż to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów mijającego właśnie roku. W ostatnich miesiącach nie brakowało spekulacji, nadziei i przedwczesnej krytyki dotyczącej rozmaitych aspektów filmu. Przedwczesnej – ponieważ uważam, że Jackson potraktował materię Hobbita (przynajmniej w pierwszej części filmowej trylogii) niemal optymalnie – trudno byłoby „wycisnąć” z tego materiału coś więcej. Film satysfakcjonuje, cieszy oko, zaskakuje dobrym aktorstwem i dbałością o detale. Wywołuje serdeczny śmiech, przyjazny uśmiech, a czasem wzrusza. Jednocześnie daleko mu do wiernej adaptacji.
Z czym kojarzy się Wam Wigilia? Z opłatkiem, przytłumionym światłem choinkowych lampek, z kolędami i życzeniami składanymi rodzinie… z prezentami, które wyłaniają się z kolorowych papierów na oczach rozradowanych dzieci… ze stołem, na którym króluje barszcz z uszkami i karp… z pasterką…
Jeśli istnieje utwór literacki zaliczany do kanonu klasyki jednoznacznie kojarzący się z konkretnym wydarzeniem, okolicznością lub porą, to jest nim z całą pewnością
Przed rozpoczęciem szczególnej lektury, jaką jest Walka kotów, o jej autorze, Eduardo Mendozie wiedziałam tyle, by z pewnością nie kojarzyć jego sylwetki z tematem, który podjął na kartach powieści, w ocenie ogółu najwybitniejszej zresztą w dorobku tego pisarza. Hiszpania znajdująca się na skraju przepaści, Hiszpania dwudziestolecia dzielącego obie wojny światowe była krajem licznych podziałów, okrucieństwa, stałego napięcia, widma wojny domowej, które zalegało w powietrzu. Gdzie w tym tragicznym obrazie miejsce dla ironicznego stylu, dystansu i lekkiego języka Mendozy, pomyślałam. Chwyciłam za opasłą księgę z tym większym zainteresowaniem, niecierpliwiąc się w obliczu bliskości czegoś nowego i oryginalnego.
19 grudnia Fundacja Nowoczesna Polska rozpoczęła kampanię społeczną „Prawo Kultury”. Jej celem jest poszerzenie świadomości praw i wolności jakie daje użytkownikom kultury obowiązująca w Polsce ustawa o prawie autorskim.
Znały się od dziecka, ponad pół wieku mieszkały jedna pod drugą, lecz od lat nie rozmawiały ze sobą, nawet wówczas, gdy pracowały w tym samym teatrze i, chcąc nie chcąc, mijały się na klatce schodowej czy za kulisami. Odkąd przeszły na emeryturę i miały nieskończenie dużo wolnego czasu, dziwnym zbiegiem okoliczności przynajmniej raz w tygodniu spotykały się w sklepiku na rogu. Nieraz ich spojrzenia krzyżowały się, ale zawsze były pełne odrazy. Oto fragment, w którym zawiera się prawie wszystko, z czym mamy do czynienia w powieści Andrzeja Gumulaka, Drugie piętro. Pan Andrzej jest dziennikarzem, który zaczął od pisania opowiadań fantasy, ale nie poprzestał na nich, czego dowodem jest recenzowana właśnie przeze mnie książka. Autor definiuje siebie jako psiarza i zwolennika szybkiej jazdy samochodem. Lubi także podróże i muzykę. Sprawdźmy zatem jakim debiutem jest Drugie piętro, które swoją premierę miało w kwietniu tego roku.
Święta tuż, tuż, dlatego postanowiłam nadrobić kolejną książkową zaległość. Jako że dopadło mnie już świąteczne rozleniwienie, postanowiłam poczytać coś lekkiego i przyjemnego. Żadnych cięższych powieści, które kazałyby mi myśleć – wszak taki okres sprzyja błogiemu lenistwu, nawet czytelniczemu. Niedawno zaznajomiłam się z pierwszą częścią bestsellerowej serii autorstwa Janet Evanovich pod tytułem
Mieliśmy małą przerwę w konkursach, ale spieszymy to nadrobić, zapraszamy więc do udziału w kolejnej zabawie – tym razem do wygrania wydana przez Warszawską Firmę Wydawniczą powieść sensacyjno – obyczajowa Anny Raszeli pt. Dla ratowania życia.