Małe nie zawsze jest piękne, zwłaszcza gdy jest się 10-latkiem w świecie, w którym wszyscy dorośli to ponuracy, a okolicą rządzi złośliwy zbir o przydomku Żaba.
Najlepiej wie o tym następca znanego wszystkim Mikołajka – utalentowany mały Wiktor i jego zgrana paczka przyjaciół, na czele z genialnym psem Ozorkiem. Gdy pewnego dnia do ich sennego miasteczka zawita cyrk i ogłoszony zostanie konkurs młodych talentów, Wiktor stanie przed życiową szansą udowodnienia wielkim ważniakom, że mały może więcej! Pomysłowy 10-latek nie wie jednak, że arcyłotr Żaba ma w zanadrzu chytrą sztuczkę, która może pokrzyżować jego plany.
Po trzech zapowiedziach wreszcie (22 grudnia) oficjalnie opublikowano pierwszy teaser nowego filmu Ridleya Scotta – Prometeusz.
Jak pisać? To pytanie zadaje sobie niejednokrotnie wiele początkujących literatek i literatów. W tym wywiadzie z dwoma doświadczonymi autorami – Stefanem Dardą i Piotrem Olszówką – dzielą się oni swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z pisaniem.
Ostatni tom oryginalnej sagi pióra Franka Herberta tym razem z lekko zmodyfikowanym tytułem. Tłumaczenie tytułu oddaje bardziej ducha książki niż poprzednie. Pierwsze wydanie nosiło tytuł Diuna – Kapitularz. Niechętnym, zwłaszcza po przeczytaniu prequeli i sequeli pióra Briana Herberta i Kevina J. Andersona warto przybliżyć tom, po którym już nigdy świat pustynnych diun nie miał wrócić.
Sporo lat przyszło mi zaczekać na dokończenie legendarnej sagi o Diunie. W końcu pojawiła się w wersji polskiej. Wedle wstępu, kontynuatorzy dzieła Franka Herberta znaleźli po latach jego notatki, które dosyć szczegółowo przedstawiały, jak mistrz chciał zakończyć cykl. To dało Brianowi Herbertowi i Kevinowi J. Andersonowi szansę na odtworzenie dziejów wysokich rodów, planety Arrakis i czerwi przyprawowych, przez sięgnięcie do, wspomnianej przez Franka Herberta, cywilizacji maszyn.
Philip K. Dick, jeden z największych gigantów fantastyki światowej, przyszedł na świat 16 grudnia, 1928 roku. Był pisarzem niezwykle płodnym, o wielu oryginalnych pomysłach. Stworzył kilkadziesiąt powieści i kilkaset opowiadań…
Pojawił się zwiastun polskiego kandydata do Oscara pt. W ciemności w reżyserii Agnieszki Holland. Obraz podbija świat, zbierając fantastyczne recenzje. Jest porównywany do Listy Schindlera i Pianisty.
To prawdopodobnie najbardziej oczekiwany filmowy zwiastun tego roku. Wiele mówiło się o nim na długo przed premierą, co w przypadku zwiastunów bynajmniej nie jest regułą.
Philip K. Dick był naprawdę niezwykłym człowiekiem o bardzo pogmatwanej biografii. Niezwykle płodny pisarz o wizjonerskich pomysłach, oryginalnej wizji literackiego świata, rzadkiej zdolności tworzenia intrygujących, zaskakujących fabuł i misternie utkanych spisków. Jednocześnie prywatnie był człowiekiem bardzo „trudnym” – stronił od ludzi, nie potrafił ułożyć sobie dobrych relacji z kolejnymi żonami, nadużywał alkoholu i narkotyków. Na domiar złego miał poważne kłopoty ze zdrowiem – zarówno fizycznym jak i psychicznym. Wszystko to sprawia, że jako człowiek bywa oceniany bardzo skrajnie – wielbicielki i wielbiciele jego prozy widzą w nim często kogoś na kształt szalonego geniusza, człowieka, którego nadmiar talentu doprowadził do obłędu, albo może odwrotnie – którego obłęd inspirował do genialnych rzeczy. Przeciwnicy Dicka z kolei lekceważą go jako wariata, a jego prozę uważają za wytwór chorego umysłu, nie warty uwagi.
Jak informuje Dom Wydawniczy Rebis, biografia Coco Channel: Legenda i życie autorstwa Justine Picardie osiągnęła nakład ponad 12 tysięcy egzemplarzy (trzy wydania od połowy listopada br.), co na polskim rynku stanowi naprawdę duży sukces. W związku z tym już na styczeń 2012 roku planowane jest czwarte wydanie książki (4 tysiące egzemplarzy).