Kupię rękę przyciąga wzrok prostą, ale udaną okładką i oryginalnym tytułem. Pełna abstrakcja – pomyślałam sobie – o co chodzi z tą ręką? Okazało się, że pomysł kupna i sprzedaży ręki może być punktem wyjścia dla naprawdę intrygującej historii.

Agnieszka Szygenda na kartach swojej niedużej powieści wprowadza troje głównych bohaterów. Olgierd to owładnięty żądzą władzy dorobkiewicz, idący przez życie na skróty, który, choć wiele osiągnął, jest pełen frustracji, tłumionego gniewu, zimny i nieszczęśliwy. Pewnego dnia postanawia odreagować, zabawiając się cudzym kosztem. Tomek, ubogi student, jest dla Olgierda inspiracją – to on dał ogłoszenie o sprzedaży ręki… Jest jeszcze 24-letnia Iga, której szczęście u boku ukochanego mężczyzny topnieje na naszych oczach; ona jednak gotowa jest zrobić wiele, by uratować swój związek. Losy tych trojga splotą się za sprawą przypadku, będą się komplikować i trzymać nas w niepewności.

Czytaj dalej

Oto lista wszystkich wspaniałych kobiet, o których miałyśmy – my, redaktorki – okazję pisać dotychczas na Obliczach Kultury. Są to pisarki, artystki, aktorki, reżyserki, publicystki i działaczki – wszystkie w mniejszym lub większym stopniu zasłużone polskiej lub światowej kulturze.

Dziś przypominamy je z okazji Dnia Kobiet.

Czytaj dalej

Już od dwudziestu lat Studencki Klub Pracy Twórczej Od Nowa w marcu zamienia się w prawdziwy teatr za sprawą organizowanych tam Alternatywnych Spotkań Teatralnych KLAMRA. Tegoroczna jubileuszowa edycja obfituję w wspaniałe spektakle i imprezy towarzyszące, które mają zapewnić amatorom teatru niebywałych wrażeń.

KLAMRA jest festiwalem teatralnym, który nie ma charakteru konkursowego. Jak twierdzą twórcy festiwalu, nie czują się upoważnieniu do decydowania o tym, który spektakl jest lepszy, a który gorszy. Możliwość oceny została przekazana w ręce publiczności, która wybiera najlepszy spektakl festiwalu. Wyróżniony teatr otrzymuje pamiątkową statuetkę oraz zaproszenie na kolejną KLAMRĘ.

Czytaj dalej

Obawiam się, że kiedy moje marzenie się ziści, nie będę już miał w życiu żadnego innego celu pisał Paulo Coehlo w Alhemiku. Zdaje się, że nie będę mogła się z nim zgodzić, bo chociażby Benjamin Mee, brytyjski dziennikarz, felietonista Guardiana, jest najlepszym przykładem na to, że spełnione marzenie nie oznacza braku perspektyw. Wręcz przeciwnie-otwiera kolejne możliwości, pobudza do intensywniejszej pracy, daje nadzieję i uskrzydla.

Czytaj dalej