Noblista, dwukrotny laureat nagrody Bookera, genialny powieściopisarz, którego prawdopodobnie jedyną porażką jest fakt, iż jego dzieła stawiane są na księgarnianych półkach obok książek Paulo Coelho. Mowa oczywiście o Johnie Maxwellu Coetzee, którego jedno z najważniejszych dzieł – Hańba – doczekało się ekranizacji z Johnem Malkovichem w roli głównej. Tym razem zamiast skomplikowanej prozy psychologicznej, otrzymaliśmy zbiór esejów literackich, w których ten południowoafrykański prozaik pokazuje się nam od strony krytyka, a także czytelnika. Jak prezentuje się zbiór Wewnętrzne mechanizmy? Tego dowiecie się z recenzji.

Czytaj dalej

Kiedy do mych rąk trafiła książka Casey Watson, od razu moją uwagę zwrócił jej jakże wymowny i wiele mówiący tytuł: Chłopiec, którego nikt nie kochał. Czułam, że jest to książka, którą muszę przeczytać.

Casey Watson przez dwa lata pracowała jako szkolna psycholożka. Później wraz z mężem założyła tymczasowy dom zastępczy dla dzieci sprawiających wyjątkowe problemy wychowawcze, będące najczęściej wynikiem trudnego dzieciństwa i traumy z przeszłości. Realizując program specjalistycznej opieki zastępczej, Casey stara się dotrzeć do swych podopiecznych, zmienić ich sposób patrzenia na świat, pomóc w powrocie do normalnego życia. Pierwszym dzieckiem, jakie trafiło do domu Casey, był 11-letni Justin, którego historię opisała autorka w swej książce.

Czytaj dalej

Elfriede Jelinek to absolwentka teatrologii, historii sztuki, Konwersatorium w Wiedniu, pisarka i laureatka Nagrody Nobla z 2004 roku. Przez jednych podziwiana, przez innych notorycznie mieszana z błotem. Jedno jest pewne – jej twórczość nikogo nie pozostawia obojętnym. Albo ją kochasz, albo nienawidzisz. Kiedy mówi: Dążę do tego, by czytelnik nie tarzał się w moich książkach jak świnia w błocie, lecz by zbladł podczas lektury, nie żartuje, a Moja sztuka protestu, będąca zbiorem różnych jej tekstów: przemówień wygłaszanych z okazji otrzymywanych nagród, pisanych artykułów i felietonów, jest tego najlepszym dowodem.

Czytaj dalej

Wszystkie jutra to zwieńczenie słynnej gibsonowskiej Trylogii San Francisco czy Trylogii mostu. Powieść kontynuuje i zamyka wątki rozpoczęte w Świetle wirtualnym i Idoru, mimo że mogłoby się wydawać, że opisane w nich wydarzenia niewiele łączy. Spotykamy starych, dobrych znajomych: Chavette, Rydella, Yamazakiego i Laney’a, poznajemy postacie zupełnie nowe, czeka nas także pewna niespodzianka…

Czytaj dalej

Powiedzieć o Rolandzie Toporze, że jest autorem specyficznym lub oryginalnym byłoby niedoszacowaniem i niesprawiedliwością. Mistrz groteski i absurdu – to już bardziej do niego pasuje. Po lekturze „Pamiętnika starego pierdoły” swobodnie można dorzucić jeszcze określenie erudyta, bo jedną z głównych bohaterek tej niedużej powieści jest z dużą sympatią sportretowana historia XX- wiecznej kultury i sztuki.

Czytaj dalej

Vissi d’arte, vissi d’amore
Kiedy Patti Smith żegnała Roberta Mapplethorpe’a wokół niej brzmiała aria Toscy Vissi d’arte. Był rok 1989 i Robert Mapplethorpe umarł poprzedniej nocy na AIDS w szpitalu. W ciągu całego czasu jaki upłynął od tego lata w 1967 kiedy się poznali Patti Smith napisała dla niego wiele wierszy i piosenek. Później napisała też Poniedziałkowe dzieci – elegię dla przyjaciela.

Czytaj dalej