Tiziano Terzani to jeden z największych dziennikarzy naszych czasów, reporter i podróżnik, którego wielką miłością była Azja. Całe jego życie było podróżą, przepełnioną mądrością i szczęściem, którego, jak sam mówił, miał więcej niż nie jeden człowiek. Był świadomy, że odniósł sukces rodzinny, małżeński, zawodowy. Czuł się spełniony, a co zaskakujące nie było mu trudno odejść z tego świata. Akceptując śmierć, wychodził poza materię i nie było w nim strachu. Koniec jest moim początkiem to książka nie tylko o pożegnaniu i śmierci, przed którymi stanął ten wybitny Włoch w obliczu nieuleczalnej choroby, ale i o tym, kim był i co przeżył przez wszystkie lata swego życia. To także świadectwo, że można egzystować w zgodzie z sobą w dzisiejszym nieustannie pędzącym świecie, umieć rezygnować z siebie i własnych pragnień oraz nie odczuwać strachu przed snem wiecznym.

Czytaj dalej

Alexander McCall Smith, urodzony w Zimbabwe autor szkockiego pochodzenia, zdobył na świecie sławę cyklem powieściowym Kobieca agencja detektywistyczna Nr 1. Moją uwagę zwróciła jednak inna pozycja tego pisarza, zapoczątkowująca z resztą kolejną serię. O 44 Scotland Street pisano w The Times, że pokrzepia niczym kakao w zimowy wieczór – i rzeczywiście tak jest. Trudno obecnie o powieść równie zabawną, inteligentną i skrzącą się od błyskotliwego humoru, a jednocześnie wymagającą od czytelnika pewnej erudycji oraz skłonności do refleksji.

Czytaj dalej

Namiętna miłość w podeszłym wieku, jako temat literacki, zawsze przywodzi mi na myśl Marqueza. Mistrz realizmu magicznego subtelnie, a niekiedy i w sposób wysoce niestosowny, porusza słowem w świadomości oszalałego kochaniem staruszka. Sprawia, iż czytelnik czuje się do głębi onieśmielony, wierzy w potencjalną realizację choćby najbardziej absurdalnego scenariusza przedstawianej historii. Nie raz popadałam już w zachwyty nad marquezowskim potraktowaniem motywu i równie szybko pochłonęły mnie przygody tytułowego fechtmistrza w powieści Arturo Pereza – Reverte.

Czytaj dalej

Czy wiecie, że Polska także miała swojego Verna?

Władysław Umiński urodził się 10 listopada 1865 roku. Był polskim pisarzem tworzącym fantastykę naukową (często nazywa się go polskim Juliuszem Verne’em), autorem książek dla dzieci i młodzieży, publicystą i zagorzałym popularyzatorem nauki. Obok Antoniego Langego i Jerzego Żuławskiego zalicza się go do prekursorów fantastyki naukowej w polskiej literaturze.

Czytaj dalej

Wątek podróży w czasie fascynował mnie od zawsze i chyba nigdy mi się nie znudzi, dlatego śmiało sięgnęłam po powieść o niepokojącym tytule Burza autorstwa Julie Cross. Z nadzieją, ale także pełna obaw przystąpiłam do lektury. Wciągnęło, muszę przyznać. Wiele też wskazuje na to, że książka (pierwsza z zapowiedzianego cyklu) stanie się przebojem na miarę Zmierzchu czy Igrzysk śmierci – twórcy ekranizacji tych hitów już zakupili prawa do Burzy. Poza tym jednak, że jest to literatura przeznaczona dla młodzieży i z wątkiem fantastycznym (oraz romansowym) powieść Cross ze wspomnianymi tytułami nie ma raczej zbyt wiele wspólnego.

Czytaj dalej