Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

Suka. Z pamiętnika masochistki, Goodgirl (recenzja)

Suka„Suka. Z pamiętnika masochistki” to pozycja nie tylko dla miłośników psychologii, ale także dla osób ciekawych, co powoduje masochistkami. Innymi słowy to książka, która mówi o wszystkim co chcielibyście wiedzieć o BDSM, a boicie się zapytać.

Książka złożona jest z trzech części: pierwszoosobowej narracji Goodgirl, Slajdów z namiętnika oraz zdjęć. Wszystkie te części przeplatają się z sobą, tworząc swoistą opowieść. Autorka wyjaśnia czytelnikowi skąd wziął się u niej – i wziąć się jej zdaniem ogólnie może – pociąg do praktyk BDSM (Bondage czyli wiązanie, Dominacja, Sadyzm, Masochizm). Szczegółowo opisuje jak długo dojrzewała do pierwszych doświadczeń z tym związanych i jak dużą dały jej one satysfakcję.

Autorka pisze w sposób przekonujący jednak książka nie jest wolna od wad. Szczególnie może bawić jej krytyka polskiej mentalności w aspekcie mentalności amerykańskiej. Wydawać by się mogło – a przynajmniej mi – że opis społeczeństwa, w którym seks jest tematem tak gorszącym, pochodzi sprzed kilku lub wręcz kilkunastu lat. Wraz z rozwojem chat roomów i for internetowych seks opuścił sferę tabu, w dodatku anonimowość jaką daje Internet sprawiła, że wszyscy mogą rozmawiać o wszystkim bez obawy „co powiedzą sąsiedzi”. Drugim błędem jest ukazanie społeczeństwa amerykańskiego jako wyjątkowo światłego w kwestii dyskusji i wolności seksualnej. Goodgirl zdaje się zapominać jak bardzo purytańskim i zróżnicowanym klasowo jest społeczeństwo amerykańskie. W niektórych stanach wciąż obowiązują zakazy seksu oralnego lub analnego i nikomu nie spieszy się, by owe prawo zmienić. Co więcej – przyłapanym przez służby porządkowe wciąż grożą konsekwencje nie zawsze jedynie finansowe. Dyskusje, o których wspomina autorka, mogą zatem swobodnie odbywać się podczas mocno zakrapianych alkoholem imprez i jedynie w pewnych kręgach społecznych (np. studenckich). W pozostałych samo tylko mówienie o czymś podobnym jest uważane za niepoprawne i godne pożałowania. Owszem, w niektórych kwestiach Goodgirl ma rację – w Polsce wciąż panuje przekonanie, że AIDS mimo wszystko jest problemem jaki nas nie do końca dotyczy, kwestie antykoncepcji też nie są szczególnie rozpowszechniane społecznie, aczkolwiek pozostałe zarzuty są już nieaktualne. Dlatego też podejście autorki do „polskiej zaściankowości” wydaje się być w lwiej części niesprawiedliwe.

„Suka. Z pamiętnika masochistki” nie jest pozycją ambitną. Pisana w sposób lekki i łatwy w odbiorze, jest raczej czytadłem niż prozą. Dzięki prostemu językowi Czytelnik z łatwością pokonuje kolejne rozdziały – czasem z zaciekawieniem niekiedy z poczuciem zgorszenia. Autorka mówi o wszystkim: o mentalności narodowej, swoim dzieciństwie, stosunku do zdrady czy też o podejściu do skrajnych przedstawicieli BDSM.

Goodgirl zadbała, by Czytelnik zrozumiał ją w taki sposób, w jaki chciała być zrozumiana. Problemy komunikacyjne – zwłaszcza w tekście – są bolączką autorów nie od dziś. Zasadniczo ciężko napisać coś tak, by druga osoba – szczególnie żyjąca w innych realiach – odebrała tekst dokładnie tak, jak zamierza autor. Dlatego też autorka posługuje się przykładami. Są one jasne, niekiedy nawet jaskrawe, a wszystko po to, by Czytelnik jednoznacznie zrozumiał przekaz autorki.

Zdjęcia opublikowane w książce nie zawierają aktów. Są to jedynie prezentacje strojów, wiązania oraz kilku zupełnie niewinnych pozycji. Nieco inaczej wygląda sprawa ze „slajdami z namiętnika”. Tutaj opisy mogą niekiedy kojarzyć się z filmem porno, jednak autorka zadbała by nie był on mocno wulgarny, ani też przesadnie wyuzdany.

„Suka. Z pamiętnika masochistki” to pozycja dla Czytelnika pełnoletniego. Pomiędzy kartami, spowitymi przez scenerię seksualną, pojawiają się zwykłe dylematy i problemy współczesnego społeczeństwa. Nie zabraknie kilku prawd o współczesnej „tolerancji” czy życiu za granicą. Z pewnością treść dotyka tak aspektów społecznych, seksuologicznych jak i psychologicznych. Książka pozwala uchylić nieco drzwi do świata uważanego za perwersyjny, a jednocześnie – jak wszystko co zakazane – ciekawiącego. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś wiarygodnego o BDSM i osobach, które te praktyki „kręcą”, to książka dla Was. Jeżeli zaś macie zamiar ze świętym oburzeniem wygłosić tyradę o tego typu „bezeceństwach” – tym bardziej powinniście po nią sięgnąć.


Wydawnictwo: Replika
ISBN: 978-83-7674-071-3
Liczba stron: 160
Wymiary: 130 x 200 mm
Redaktor: Alicja Danecka
© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.