Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

"Hobbici. Liczne wcielenia Bilba, Froda, Sama, Merry'ego i Pippina", L. Porter - recenzja

Czy hobbitów trzeba dziś komuś przedstawiać? Te poczciwe istoty powołane do życia przez J.R.R. Tolkiena na kartach jego powieści na dobre rozgościły się w kulturze masowej, a ostatnio jeszcze zyskały na popularności za sprawą kolejnych ekranizacji dzieł ich twórcy – najpierw filmowej trylogii Władca Pierścieni, a teraz – Hobbita. Mało kto nie zetknął się z hobbitami, jednak, tak naprawdę, większość z nas wcale nie zna ich zbyt dobrze. To właśnie w tym bliższym poznaniu pomóc ma książka autorstwa Lynette Porter wydana niedawno przez Replikę.

Autorka Hobbitów od lat przynależy do takich towarzystw jak Tolkien Society czy US Popular Culture Association, jest też uznaną autorką recenzji i artykułów dotyczących twórczości Tolkiena, którą interesuje się od trzydziestu lat. W książce, o której mowa, zawarła owoce swoich dziesięcioletnich badań nad twórczością Tolkiena. Mamy zatem do czynienia z prawdziwą znawczynią tematu.

Podtytuł książki głosi: Liczne wcielenia Bilba, Froda, Sama, Merry'ego i Pippina, publikacja to oferuje jednak znacznie więcej, niż mogłoby sugerować proste odczytanie tytułu. Mamy tu bowiem do czynienia z esejem, który postaci hobbitów bierze pod lupę, opisując je wnikliwie i wieloaspektowo; nie brak tu ciekawych faktów, interesujących spostrzeżeń oraz zabawnych anegdot, których ilustracjami są trafnie dobrane cytaty z rozmaitych publikacji i wywiadów. Książka opowiada szczegółowo o ewolucji, jaką przechodzili hobbici od chwili publikacji pierwszego wydania Hobbit, czyli tam i z powrotem w 1937 roku do czasów współczesnych – najpierw za sprawą samego ich twórcy, który z czasem wzbogacał i modyfikował swoją koncepcję, później zaś przy udziale coraz chętniej wchłaniającej hobbitów popkultury. Ale Porter pisze o czymś jeszcze, co jest co najmniej równie ciekawe – o rozmaitości interpretacji, jakie narastały wokół hobbitów, ich rodzinnego, sielskiego Shire bądź ich przygód i dokonań. I to interpretacji najbardziej nawet niezwykłych, bo dokonywanych przez pryzmat nastrojów społecznych i wielkiej polityki – inaczej w czasach dzieci – kwiatów, inaczej po zamachu na WTC. Autorka nie zamyka się więc wyłącznie w świecie fikcji, ale rozszerza zakres swoich badawczych zainteresowań na świat realny, który podlegał wpływom hobbitów, ale też i po swojemu ich interpretował.

Warto zauważyć, że książka ta jest nie tyle przewodnikiem po Śródziemiu, ile raczej próbą szerszej analizy postaci hobbitów jako zjawiska popkulturowego. W Hobbitach znajdziemy ogromną dawkę wiedzy na temat przeobrażeń, jakim w miarę upływu lat pod piórem Tolkiena podlegały charaktery, imiona i działania Bilba, Froda, Sama, Pippina i Merry'ego. Dowiemy się, co sam pisarz na ten temat notował na marginesach swoich książek i jak reagował na próby przenoszenia jego fabuł i postaci na ekran, w eter czy na scenę. Przeczytamy o projektach, które nigdy nie zostały zrealizowane (często – na całe szczęście), ale także o tych które udało się doprowadzić do końca – z rozmaitymi efektami. Będą to filmy animowane i aktorskie, słuchowiska radiowe, nawet opera i musical – lista jest imponująca, a historia prób adaptacji Tolkienowskich opowieści o hobbitach sięga aż do czasów ukazania się pierwszych wydań – książki te zyskały wielką popularność niemal od samego początku. Jednym z bardziej kuriozalnych przykładów jest przeznaczona dla dzieci adaptacja zatytułowana Władca Fasoli, w której ściągającym powszechne zainteresowanie obiektem była Jedyna Fasolka (!). Przy okazji dowiemy się, jak wyglądały spory rozmaitych wydawnictw i wytwórni. Uwadze autorki nie umknęła także inspirowana twórczością Tolkiena sztuka wizualna (jak choćby dzieła takich znanych ilustratorów Tolkiena, jak Alan Lee, John Howe czy Ted Nasmith), a także wszelkiego rodzaju twórczość fanowska (o samych fankach i fanach zbierających się w stowarzyszeniach i na konwentach przeczytamy zresztą także). Blisko siedemdziesiąt stron jednego z rozdziałów autorka poświęca samej ekranizacji Władcy Pierścieni autorstwa Petera Jacksona, rozpoczynając od trudności, z jakimi borykali się kolejni śmiałkowie marzący o zaadaptowaniu tego dzieła do filmu. Z kolei o samym filmie Hobbit jest tu stosunkowo niewiele – książka powstawała bowiem w okresie, kiedy drugie inspirowane Tolkienem dzieło Jacksona było jeszcze we wczesnym stadium realizacji. Przeczytamy jednak o perypetiach, które opóźniały start produkcji, a także o tym, że Martin Freeman pasuje do uszu i ma bardzo ładne stopy... Warto zaznaczyć, że w Hobbitach zdecydowanie więcej przeczytamy o Frodzie niż o Bilbie.

Tym, co było dla mnie szczególnie interesujące, była możliwość przyjrzenia się współczesności przez pryzmat Tolkienowskich hobbitów. Bardzo ciekawe są interpretacje fabuły książkowego Hobbita... i Władcy Pierścieni przefiltrowane przez różnorakie światopoglądy i wydarzenia historyczne – inaczej widzą Shire konserwatyści, a inaczej ludzie o liberalnych poglądach, a już całkiem zdumiewający może być sposób rozumienia życiowej misji Froda przez Amerykanów po zamachu na WTC – otóż widzieli oni w dzielnym hobbicie metaforę wspaniałej Ameryki, która bierze na siebie brzemię światowego terroryzmu i samotnie postanawia go zniszczyć (sic!). Z kolei plotki o rzekomym homoseksualizmie filmowych Bilba, Sama i Merrego, błyskotliwie i celnie skomentowane przez aktorów grających ich role, zwracają uwagę na wciąż niedostateczny poziom tolerancji odmienności seksualnej. Przykłady podobnych odniesień do naszego świata można mnożyć.

Lynette Porter sprawnie prowadzi narrację, pisze zwięzłym, przystępnym językiem. Hobbitów czyta się więc dobrze i szybko, z zainteresowaniem przyswajając kolejne informację. Książkę zamykają imponujące w swej liczbie przypisy oraz bardzo konkretny Skorowidz, ułatwiający nawigację po poszczególnych rozdziałach. Całość jest też dość atrakcyjnie wydana – ładna, filmowa okładka, wprawdzie miękka, ale jednak ze skrzydełkami, śródtytuły drukowane stylizowaną czcionką i tylko szkoda, że zabrakło ilustracji; w efekcie trzeba podczas czytania uruchomić wyobraźnię...

Lektura jest jednak tego warta. Książka na tle innych wydanych niedawno publikacji okołotolkienowskich wyróżnia się specyficznym ujęciem tematu i niewątpliwie może zainteresować nie tylko fanki i fanów twórczości Tolkiena, ale także osoby z uwagą śledzące popkulturowe trendy. 

Fragment książki przeczytasz TUTAJ.

Tytuł: Hobbici. Liczne wcielenia Bilba, Froda, Sama, Merry'ego i Pippina
Autorka: Lynette Porter
Wydawca: Wydawnictwo Replika
Tytuł oryginału: The Hobbits: The Many Lives of Bilbo, Frodo, Sam, Merry and Pippin
Przekład: Paweł Wieczorek
ISBN: 978-83-7674-223-6
EAN: 9788376742236
Data wydania: 27 listopada 2012
Wymiary: 145/205 mm
Liczba stron: 376
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Kategoria: opracowanie, esej, literatura faktu

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.