Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

"Flora i Grace", Maureen Lee - recenzja

Maureen Lee to znana angielska pisarka, autorka ponad dwudziestu powieści. W Polsce jak dotąd ukazały się Wrześniowe dziewczynki, Wędrówka Marty, Matka Pearl oraz Nic nie trwa wiecznie. Obecnie na polski rynek wydawniczy trafiła kolejna jej książka: Flora i Grace.

Główną bohaterką powieści jest Flora Knox. W chwili, gdy ją poznajemy, ma siedemnaście lat. Jest wiosna 1944 roku. Dziewczyna, będąc na stacji kolejowej w Szwajcarii, niespodziewanie zauważa zbliżający się pociąg do przewożenia bydła. Ze zdziwieniem i przerażeniem słyszy dobiegające z wagonów ludzkie głosy. Kiedy podbiega do pociągu, jakaś kobieta wypycha przez szczelinę w deskach dziecko, kilkumiesięcznego chłopca, podając jego imię – Simon – i prosząc o zabranie go. Po chwili pociąg odjeżdża, a Flora stoi na opustoszałej stacji z dzieckiem w ramionach. Jeszcze nie wie, jak wielki wpływ wywrze ono na jej życie. Wszystko bowiem, co od tej pory zrobi dziewczyna, w dużej mierze podporządkowane będzie Simonowi. I choć nieraz miewa ona wątpliwości co do tego, czy na pewno dobrze postępuje, usprawiedliwieniem wszelkich podejmowanych przez nią decyzji jest miłość, jaką obdarzyła małego chłopca, oraz chęć zapewnienia mu domu, rodziny, poczucia bezpieczeństwa.

Do tej pory nie miałam okazji spotkać się z prozą Maureen Lee. Flora i Grace to pierwsza jej książka, jaką przeczytałam. Historia, którą stworzyła autorka, zainteresowała mnie od samego początku. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu kilkunastu lat i przenosi się ze Szwajcarii do Londynu, Liverpoolu, Paryża, Rzymu i Nowego Jorku. Florę spotyka wiele szczęścia, ale też i smutnych przeżyć. W jej życiu – jak to w życiu bywa – uśmiech przeplatać się będzie ze łzami. Niejeden raz stanie ona przed trudnym wyborem, niejeden raz wykazać się będzie musiała ogromną siłą ducha – szczególnie że życie nie zaoszczędzi jej niespodzianek. W pewnym momencie ktoś się bowiem upomni o oddanego pod jej opiekę chłopca.

Jak potoczą się dalsze losy Flory i Simona? Czy wszystko w ich życiu dobrze się ułoży? Kim jest tytułowa Grace? Tego oczywiście nie zdradzę, ale zachęcam do sięgnięcia po powieść Maureen Lee.

Opowieść zawartą w tej książce przeczytałam ze szczerą przyjemnością. Autorka świetnie pokazała w niej, jak jedno przypadkowe zdarzenie, jakie spotyka człowieka, może wpłynąć na jego dalsze losy oraz spleść drogi życiowe różnych osób, które w innych okolicznościach – być może – nie zetknęłyby się ze sobą.

Z jednej strony jest to prosta, niezbyt skomplikowana historia, lecz za to wywołująca wiele prawdziwych wzruszeń. W trakcie lektury znajdzie się czas i na łzy, i na uśmiech, a także na chwilę refleksji. Podczas czytania niejeden raz zastanawiałam się, co zrobiłabym, będąc na miejscu głównej bohaterki, jak zachowałabym się w sytuacjach, w jakich ona się znalazła, czy miałabym w sobie dość siły i odwagi, by podjąć ważne dla samej siebie i dla innych decyzje.

Powieść ta zawiera w sobie sporo mądrości życiowej. Dowodzi i uświadamia, że w życiu nic nie jest tylko białe lub czarne, że czasem trudno jest podjąć jakąś decyzję, mając niezachwianą pewność, iż jest to decyzja najlepsza z możliwych i nie przyniesie ze sobą negatywnych konsekwencji. Jednocześnie przypomina, jak ważne są więzi rodzinne, miłość i przyjaźń w życiu człowieka. Postaci bohaterów i bohaterek zostały ukazane w sposób żywy, barwny i wiarygodny. W większości wzbudzają sympatię i łatwo jest się z nimi utożsamić.

Choć pisarka nawiązała w książce do II wojny światowej i tragedii Holocaustu, nie rozwija zbytnio tej tematyki. Wydarzenia te stały się pretekstem do zbudowania na ich podstawie pewnej historii i ukazania różnych ludzkich postaw. Flora i Grace to pełna ciepła opowieść o trudnych decyzjach i życiowych wyborach, o więziach międzyludzkich, odpowiedzialności, miłości, empatii, zrozumieniu i umiejętności wybaczania, o radościach i smutkach – o tym wszystkim, co każdego człowieka w życiu może spotkać.

Moje pierwsze spotkanie z pisarstwem Maureen Lee uważam za udane; spędziłam przyjemne chwile na lekturze jej powieści. Uważam, że jest to książka, którą warto przeczytać i która z pewnością przypadnie do gustu wielu czytelnikom i czytelniczkom. Zachęcam więc do sięgnięcia po nią zarówno tych, którzy mieli już okazję poznać inne powieści Maureen Lee, jak i tych, dla których będzie to również, jak w moim przypadku, pierwsze spotkanie z tą pisarką.

Autorka: Maureen Lee
Tytuł: Flora i Grace
Tytuł oryginalny: Flora and Grace
Przekład: Grażyna Woźniak
Data wydania: 28 maja 2014
Wymiary: 136x215 mm
Liczba stron: 302
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Świat Książki
ISBN: 978-83-7943-418-3
Gatunek: literatura obyczajowa

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.