Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

"Służąca", Tara Conklin - recenzja

2747 99905502747 Często bywa tak, że jakaś tajemnica wychodzi na jaw dopiero po wielu latach, nieraz zupełnie niespodziewanie. Taka sytuacja została ukazana w powieści Tary Conklin Służąca. Warto wiedzieć, że autorka tej książki uzyskała stopień licencjata na Uniwersytecie Yale, magistra prawa i dyplomacji na Tufts University i tytuł doktora praw na Uniwersytecie Nowego Jorku. Pracowała w nowojorskim i londyńskim oddziale kancelarii prawniczej. Służąca to jej debiut literacki, zaś podczas pracy nad tą powieścią pisarka z pewnością korzystała ze zdobytego wykształcenia i zawodowego doświadczenia.

Główną bohaterką książki jest Lina Sparrow – młoda i ambitna prawniczka, pracująca w znanej i prestiżowej kancelarii w Nowym Jorku. Od swojego zwierzchnika dostaje niecodzienne zadanie: ma przygotować zbiorowy pozew o ogromne odszkodowanie dla potomków amerykańskich niewolników, a przy tym znaleźć odpowiednią osobę, która mogłaby być reprezentantem grupy roszczeniowej. Podczas zbierania materiałów natrafia na ślad żyjącej w XIX wieku malarki - Lu Anne Bell. Pojawiają się poszlaki wskazujące na to, że namalowane rzekomo przez nią obrazy w rzeczywistości są dziełem jej służącej, młodziutkiej siedemnastoletniej czarnoskórej Josephine. Lina postanawia dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, poszukując przy okazji ewentualnych potomków Josephine, którzy mogliby wystąpić w planowanym procesie.

Bardzo lubię powieści, których fabuła opiera się na tajemnicach, odkrywanych stopniowo, krok po kroku. Dlatego kiedy tylko przeczytałam zapowiedź Służącej, czułam, że ta książka przypadnie mi do gustu. Tak też się stało. Z przyjemnością zagłębiłam w jej pasjonującą treść, niecierpliwie wyczekując dalszego rozwoju wydarzeń.

Akcja toczy się dwutorowo. Czytelnik na przemian przenosi się do XIX wieku i do czasów współczesnych, sukcesywnie poznając losy niewolnicy Josephine – bezpośrednio z wydarzeń sprzed dwóch wieków, a także na podstawie śledztwa prowadzonego przez Linę.

Autorka tak skonstruowała fabułę, że nie od razu wszystkiego się dowiadujemy. A kolejne fakty, dawkowane stopniowo, niesamowicie podsycały moją ciekawość. Przez cały czas w trakcie lektury zastanawiałam się, czy Josephine udało się zrealizować podjęty plan – bo choć była bardzo zdeterminowana, wydarzenia układają się zupełnie nie po jej myśli. Zadawałam sobie pytanie, jakie były jej późniejsze losy, jak ułożyło się jej życie i czy rzeczywiście miała potomków, z których ktoś dożyłby obecnych czasów.

Moje zainteresowanie w równym stopniu wzbudzał planowany proces, do którego Lina miała przygotować pozew. Ciekawiły mnie intencje pracodawcy młodej prawniczki – czy naprawdę były czyste, jak zapewniał. Snułam domysły co do tego, czy dojdzie do procesu i czy uda się uzyskać odszkodowanie w tak niełatwej sprawie. Poza tym tajemnica dotycząca Josephine i jej losów nie jest jedynym sekretem, jaki pojawia się w powieści. Lina – jak się okaże – będzie musiała zmierzyć się z tajemnicą związaną z jej matką, zaś gdy pozna nieoczekiwaną prawdę, stanie przed trudną decyzją.

Tak – właśnie takie książki uwielbiam! Ciekawy pomysł na fabułę i fascynująca, pełna zagadek treść sprawiły, że oderwałam się niemal zupełnie od rzeczywistości, wcielając się w wyobraźni w postać Liny Sparrow, szukając w przeszłości klucza do wszystkich tajemnic.

Akcja została tak poprowadzona, że napięcie nie opada ani na chwilę, a przez cały czas podtrzymuje je i wzmaga sposób zaprezentowania zdarzeń – początkowo przypominają one rozsypane części układanki, a dopiero po jakimś czasie tworzą jasną i zrozumiałą całość. Ponadto autorka zastosowała w powieści jeszcze jeden zabieg, również sprzyjający wzmożonemu zainteresowaniu ze strony czytelnika, który zostaje nieco zatrzymany w niepewności. Nie wszystkie bowiem sprawy zostają ostatecznie rozwiązane. Zakończenie książki jest częściowo otwarte – pozwala domyślać się dalszego ciągu wydarzeń lub po prostu pozostawia nam własny wybór co do tego, jak chcielibyśmy, by dalsza akcja się potoczyła.

W tle rozgrywających się wydarzeń autorka świetnie i niebywale realistycznie odmalowała XIX-wieczny obraz Południa Ameryki sprzed wojny secesyjnej, przypominając smutny, często tragiczny i beznadziejny los tak wielu amerykańskich niewolników, a także wyjaśniając działalność tzw. "podziemnej kolei", mającej na celu pomoc tym, którym udało się uciec z niewoli. W tych częściach książki, które dotyczą wydarzeń współczesnych, także dotyka ważnych problemów, prezentując panujące w wielkich kancelariach prawniczych realia, oparte często na hipokryzji właścicieli owych kancelarii oraz wyzysku młodych pracowników, kuszonych lukratywnymi obietnicami. To wszystko – fascynujące wydarzenia i ich tło - składa się na mistrzowsko splecioną fabułę, od której trudno się oderwać.

Służąca jest według mnie świetną powieścią – szczególnie jak na literacki debiut. To książka idealna dla tych, którzy cenią dobrą literaturę, poszukując w niej okazji do wzruszeń i refleksji.

Służąca to poruszająca opowieść o dążeniu do szczęścia, o przemożnym pragnieniu wolności i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o trudnych decyzjach i niełatwej umiejętności przebaczenia. To sugestywna, pełna tajemnic i sekretów opowieść o sztuce, o miłości, która bywa trudna, o cierpieniu, które przybierać może różnorodne odcienie, o sprawiedliwości i prawdzie, której odkrycie nie zawsze jest łatwe. To historia, która zawładnie Wami całkowicie – jak zawładnęła mną. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Z całego serca polecam tę piękną powieść!

Autorka: Tara Conklin
Tytuł: Służąca
Tytuł oryginalny: The House Girl
Przekład: Justyna i Sławomir Studniarz
Data wydania: 14 stycznia 2015
Wymiary: 125x200 mm
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Świat Książki
ISBN: 978-83-7943-549-4
Gatunek: literatura piękna, proza obyczajowa

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.