Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

"Ptasi śpiew", Sebastian Faulks - recenzja

ptasi-spiew Urodzony w 1953 roku w Donnington w hrabstwie Berkshire Sebastian Faulks to jeden z najpopularniejszych brytyjskich powieściopisarzy. Pracował również jako dziennikarz. Wydana w 1993 roku powieść Ptasi śpiew to jego czwarta z kolei książka. Po literackim sukcesie, jaki odniosła, Sebastian Faulks porzucił dziennikarstwo, by całkowicie poświęcić się literaturze. W 2002 roku za zasługi na polu literatury otrzymał Order Imperium Brytyjskiego.

Powieść Ptasi śpiew zaliczana jest do klasyków współczesnej literatury. Znajduje się na czele wielu rankingów na najlepszą książkę angielskojęzyczną ostatniego półwiecza. Jej sława wykroczyła poza Wielką Brytanię i zyskała uznanie na całym świecie, czego dowodem jest kilkanaście wydań obcojęzycznych oraz wiele adaptacji filmowych i teatralnych. Najbardziej znaną ekranizacją jest zrealizowany w 2012 roku film Miłość i wojna.

Akcja powieści rozpoczyna się w 1910 roku, we Francji. Do Amiens przybywa młody Anglik, Stephen Wraysford, pracujący w londyńskiej formie tekstylnej. Ma on za zadanie zapoznać się z funkcjonowaniem dużej fabryki, będącej własnością René Azaire’a. Na ten czas zatrzymuje się w jego domu. Tu poznaje jego żonę, Isabelle, która coraz bardziej go intryguje. Najpierw podejrzewa, później dowiaduje się, że jest ona źle traktowana przez męża, który ją bije i upokarza. Wkrótce Isabelle i Stephen, których połączyło wzajemne uczucie, zostają kochankami, a gdy romansu nie daje się już utrzymać w tajemnicy, decydują się na wspólny wyjazd do Prowansji. Pewnego dnia jednak kobieta niespodziewanie opuszcza Stephena. Mija sześć lat. Stephen jest oficerem piechoty na froncie zachodnim. Jego życie nabiera zupełnie innego wymiaru…

Kiedy tylko przeczytałam opis tej powieści, intuicyjnie wyczułam, że jest to książka, która trafi w mój czytelniczy gust. Nie zawiodłam się na niej. Jej lektura wywarła na mnie spore wrażenie. Od razu zaznaczę, że jeżeli ktoś spodziewałby się banalnej, osadzonej w wojennych realiach miłosnej historii, jakich wiele, w tej powieści jej nie znajdzie. Choć nie miałam okazji obejrzeć zrealizowanego na jej podstawie filmu Wojna i miłość, wydaje mi się, że jeśli jest to w miarę wierna adaptacja filmowa, to jej tytuł może być nieco mylący. Uważam, że zagadkowy poniekąd, niejednoznaczny, ale w pełni zrozumiały po skończonej lekturze książki tytuł Ptasi śpiew o wiele bardziej pasuje do opowiedzianej tu historii, oddając doskonale jej sedno.

Mamy tu do czynienia ze znakomitym pomysłem na fabułę oraz ciekawym sposobem jej konstrukcji. Akcja powieści toczy się bowiem na dwóch płaszczyznach czasowo-przestrzennych. Jak wspomniałam, rozpoczyna się we Francji, w 1910 roku. Później zaś autor przenosi czytelnika naprzemiennie do Francji czasów I wojny światowej (lata 1916-1918) oraz do Anglii lat 1978-1979. Wydarzenia rozgrywające się na obu tych płaszczyznach, choć początkowo wydają się nie mieć większego związku, mocno łączą się ze sobą, tworząc nierozerwalną, misternie splecioną całość.

Podczas lektury z ciekawością i zapartym tchem śledziłam losy Stephena, zastanawiając się, co wydarzy się w jego życiu, czy spotka się jeszcze kiedyś z Isabelle oraz jaki jest związek między nim a żyjącą w latach 70-tych Elizabeth. Choć tego ostatniego częściowo domyślałam się, to cała historia opowiedziana w powieści w pełni staje się jasna na samym końcu książki.

W trakcie czytania odniosłam wrażenie, że równie ważna, co losy głównego bohatera powieści, a może nawet ważniejsza, jest ukazana tu wojenna rzeczywistość. Nie stanowi ona w moim odczuciu tylko i wyłącznie tła dla rozgrywających się wydarzeń. Autor odmalowuje przez oczami czytelnika bardzo wyraziste, sugestywne, działające na wyobraźnię i zapadające w pamięć porażające obrazy: ciągłe ostrzały, życie w okopach, kopanie tuneli i podkładanie w nich min, nieustające zagrożenie, wszechobecna śmierć, krew, porozrywane, zmasakrowane ciała, żołnierze ruszający do ataku z entuzjazmem i nadzieją, tracący wiarę w to, co robią, po tym, jak ich oddziały zostały zdziesiątkowane przez wroga, żołnierze umierający w męczarniach i proszący o to, by skrócić ich cierpienie i ich dobić, brak zrozumienia u tych, którzy nie znają realiów wojny na froncie. Z kart powieści wyłaniają się niezwykle mocne uczucia: strach, gniew, rozpacz, brak nadziei, pragnienie życia. Również i w czytelniku lektura tej książki wywołuje wiele emocji: smutek, przerażenie, przygnębienie, ale też wzruszenie, radość i nadzieję. Nie zabraknie tu chwil napięć i zaskoczenia. Niektóre obrazy i sytuacje tworzą bardzo mocno zarysowany, poruszający kontrast, przede wszystkim widoczny jest on między wyobrażeniami młodych chłopców idących na wojnę a rzeczywistością. Ponadto powieść ta daje mocno do myślenia, zwraca uwagę na to, iż – mówiąc w przenośni - nie wszystko jest czarne lub białe, pomiędzy tymi kolorami jest bowiem wiele innych barw, o różnych odcieniach. Podkreśla złożoność ludzkiej psychiki, pokazuje, że miłość, nienawiść, przyjaciel, wróg – to niejednoznaczne pojęcia.

Ptasi śpiew to znakomicie według mnie napisana książka, perfekcyjnie dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, z przemyślaną fabułą i kompozycją. Autor wyśmienicie operuje piórem. Mamy tu do czynienia z prawdziwym kunsztem pisarskim, który objawia się w bogactwie języka, świetnym stylu, realistycznie odmalowanym tle historycznym, w umiejętnie oddanym klimacie ukazanych tu czasów oraz w pełnych życia, prawdziwych postaciach bohaterów, wyraziście nakreślonych z uwzględnieniem ich wyglądu, a przede wszystkim psychiki, charakteru i osobowości. Imponuje również bardzo widoczne w książce rzetelne podejście autora do tematu. Dzięki temu czytelnik od razu, już od pierwszych słów powieści, przenosi się do świata wykreowanego przez pisarza.

Wspomniałam wcześniej o znakomicie dobranym tytule książki. Dodam jeszcze, iż na podobne uznanie zasługuje jej okładka – nieco surowa, ale jakże wymowna, idealna dla powieści o tej tematyce.

Ptasi śpiew Sebastiana Faulksa nie jest książką do czytania jednym tchem. Raczej skłania ona do powolnej, pełnej refleksji lektury, gwarantując czytelnikowi cały wachlarz różnorodnych wrażeń i porażając wręcz intensywnością doznań. Dzięki temu na długo zapada w pamięć. Jest to opowieść prawdziwa aż do głębi, mądra, głęboka, poruszająca i – choć jej akcja rozgrywa się w minionych już dawno czasach – niezwykle aktualna i uniwersalna. To opowieść o życiu, śmierci, miłości, o zwyczajnym ludzkim braterstwie, o poszukiwaniu szczęścia oraz sensu w otaczającej nas rzeczywistości, o odkrywaniu tego, co w życiu jest naprawdę ważne.

Książka ta bez wątpienia zasługuje na pozytywną rekomendację. Jest godna polecenia i z całą pewnością warta poznania. To lektura dla miłośników i poszukiwaczy dobrej, wartościowej literatury, obdarzonej dużym ładunkiem emocjonalnym. Chcecie się przekonać o tym osobiście? Gorąco zachęcam więc sięgnięcia po Ptasi śpiew.

Autor: Sebastian Faulks
Tytuł: Ptasi śpiew
Tytuł oryginalny: Birdsong
Przekład: Jerzy Łoziński
Data wydania: 12 lutego 2014
Wymiary: 140x205 mm
Liczba stron: 560
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-7785-177-7
Gatunek: literatura piękna, obca

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.