Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

"Drogie życie", Alice Munro - recenzja

Nazwać Alice Munro genialną pisarką to stanowczo za mało. Munro tak dobrze zna naturę ludzką, tak wiele wie o człowieku, iż niekiedy odnoszę wrażenie, że pisze o mnie i bliskich mi ludziach. Munro jest w tym przerażająca. Munro jest w tym zachwycająca. Munro nie musi konstruować zawiłej fabuły, prowadzić wartkiej akcji i rozbijać swoim bohaterom głów o ściany. Nie potrzebuje wampirów i zombiaków. Wystarczy te kilka zdań, parę wgniatających w fotel puent, które tną jak ostrze noża. Zdań przenikających na wskroś istotę człowieczeństwa. Drogie życie to prezent pożegnalny Alice Munro dla swoich czytelników. Autorka odchodzi na emeryturę, reszta jest milczeniem. Trudno wyobrazić sobie piękniejszy podarunek.

Drogie życie to zbiór czternastu krótkich opowiadań. Akcja każdego z nich koncentruje się wokół jednego wydarzenia, przeżycia, zjawiska, które w znaczący sposób wpływa na losy bohaterów, zwracając ich na inne tory, prowadząc do przewartościowania pojęć i zasad, zmuszając do podjęcia ważnych decyzji, lub też kształtując osobowość, zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym. Postaci stworzone przez Munro są skomplikowane, niejednoznaczne, nierzadko zagubione; kobiety wiedzą, czego chcą, lecz często boją się wyciągnąć po to rękę, a mężczyźni nie spełniają pokładanych w nich nadziei, zawodzą i nie ofiarowują poczucia bezpieczeństwa. Tak właśnie jawią się bohaterowie opowiadania Żwir – poszukująca wrażeń mężatka i aktor-amator, których nieodpowiedzialność prowadzi do tragedii. Tacy są Jasper i Dawn z Domowego zacisza – despota i zahukana gospodyni domowa, która jeden jedyny raz zbiera się na odwagę i postępuje wbrew woli małżonka. Tacy są również Belle i Jackson z Pociągu, dwoje życiowych rozbitków, w młodości boleśnie doświadczonych przez los i na różny sposób radzących sobie z przykrymi wspomnieniami.

Kobiety wykreowane przez Munro często szukają własnej tożsamości i sposobu na spełnienie swoich ambicji poprzez wchodzenie w rozmaite relacje, budzenie uśpionych pokładów emocji, bodźcowanie zmysłów. Gretę w Dotrzeć do Japonii, mimo iż pozornie szczęśliwą w małżeństwie, ogarnia prawdziwa obsesja na punkcie zdrady; Lea z Wyjechać z Maverly odcina się od swojej rodziny i obowiązujących w niej surowych zasad, wychodzi pochopnie za mąż, a później rzuca się w objęcia coraz to nowych mężczyzn; tytułowa bohaterka opowiadania Corrie zaś latami spłaca szantażystkę, byle tylko utrzymać przy sobie kochanka, który najprawdopodobniej nie jest szczery i prowadzi wyrafinowaną grę. Mężczyźni natomiast bywają u Munro słabi, zimni, nieokrzesani, despotyczni, zakompleksieni, sprytni lub niezdecydowani.

Niezdecydowany i zimny jest między innymi doktor Fox w Amundsen. To moje ulubione opowiadanie z całego zbioru, głównie ze względu na wyrazistych, po mistrzowsku nakreślonych bohaterów – wspomnianego, rozchwianego emocjonalnie Foxa oraz naiwną nauczycielkę Vivian. I jeszcze coś mnie w tym tekście zachwyciło. Po pierwsze przepyszna metonimia, którą autorka raczy nas w najbardziej dramatycznym momencie – zamiast bolesnej i pełnej przykrych słów rozmowy, którą kobieta i mężczyzna przeprowadzają w zaparkowanym przed sklepem samochodzie, otrzymujemy opis witryny rzeczonego sklepu i wszystkiego, co znajduje się wokół. Vivian widzi zatem drewniany dom pomalowany na żółto, ciężarówkę, mężczyznę ubranego w kombinezon... W międzyczasie docierają do niej słowa doktora Foxa, które na zawsze odmienią jej życie. I my o tym wiemy. Wiemy, że w aucie rozgrywa się właśnie dramat, ale z zapartym tchem czytamy o żółtym domu, czytamy o sklepie, czytamy o kombinezonie. Akcja zwalnia, zawieszenie doprowadza niemal do szaleństwa. Tak może pisać tylko mistrzyni. Poza tym na sam koniec, po pozornie spokojnym opisie sytuacji, pada puenta, która wbija w fotel i każe zinterpretować całą opowieść od nowa. Niby zero akcji, a serce wali od pierwszej do ostatniej linijki. Czapki z głów!

Alice Munro pisze o życiu, które dobrze zna i o ludziach, którzy na wszelkie sposoby smakują własną egzystencję. Drogie życie to tytuł znaczący. Z jednej strony wskazuje, iż po prostu żyjąc, płacimy codziennie wysoką cenę – cenę za każdą chwilę, za każde doświadczenie, za każdą emocję, za każdy przejaw odwagi i słabości, za każdy grzech i za każdy dobry uczynek. Munro uświadamia, iż nasze istnienie definiują zarówno dokonywane wybory, jak i ludzie, z którymi wchodzimy w relacje. Niekiedy jedno wydarzenie, jeden przelotny gest, widok czyjejś twarzy w tłumie jest w stanie zmienić wszystko. Tytuł Drogie życie można również interpretować inaczej, jako swoisty nagłówek listu, czuły zwrot do życia, ofiarowującego szczęście i smutek, prowokującego do śmiechu i płaczu. Życie jest bowiem drogie na wiele sposobów. Nigdy nie uda nam się przeniknąć wszelkich jego aspektów. Nigdy do końca siebie nie poznamy. Być może rozwiązaniem jest stoicyzm? Pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Wspaniały zbiór przeraźliwie mądrych opowiadań.

Autorka: Alice Munro
Tytuł: Drogie życie
Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Tytuł oryginału: Dear Life
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 16 maja 2013
Liczba stron: 408
Oprawa: miękka
ISBN: 9788308051139
Kategoria: proza zagraniczna

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.