Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

biuro rachunkowe mrągowo

Dziecie bożeNic co ludzkie nie jest mi bliskie.

Co czyni nas ludźmi, sprawia że jesteśmy inni od zwierząt? Nie na poziomie metafizycznym, ale na co dzień, w relacjach z innymi. Język? Ubrania? Kultura i sztuka? Granica jest cieńsza, sprowadza się do głosu w naszej głowie, który hamuje pewne odruchy. To pęta, narzucone nam przez cywilizację i jej zasady. Z natury każdy jest egoistą, jak zwierze powinien dbać tylko o własne potrzeby, nie oglądając się na innych. Kimś takim jest Ballard, mieszkaniec amerykańskiej prowincji, odludek, któremu życie upływa od jednej butelki do drugiej. Bezdomny i bezrobotny z powodu ciążącego na nim wyroku za gwałt, z nieodłączną dubeltówką, żyje w rozpadającej się ruderze na obrzeżach miasta, niczym dziki zwierz w jaskini. Jest więc "Dziecię boże" studium człowieka, ale jego najmniej ludzkiego oblicza.

Tancerka„Wyobraźcie sobie, że kreski, które rysuje, zmuszają mnie do tańca (…). Niemal widzę, jak jego ręka wędruje w górę kartki, a ja w tym samym momencie czuję skurcz w nodze i wyobrażam sobie, że najmniejszy ruch jego nadgarstka przyniesie mi ulgę.”
Tancerka Degasa” Kathryn Wagner

Tymi słowami Kathryn Wagner, młoda amerykańska pisarka, zaczyna snuć swoją opowieść. Otwiera przed czytelnikiem magiczny świat sztuki i pokazuje go nie jako wynik końcowy, którym możemy zachwycać się w muzeum, a od kuchni, od momentu, w którym wszystko się zaczyna…

Alexandrie pochodzi z biednej rodziny. Nie tylko z biednej, ale i z zadłużonej, co stawia ją w niekorzystnej sytuacji, jako kandydatkę na żonę. Jednak mała dziewczynka ma nieco inny cel w życiu – kocha taniec i nie zaspokaja ją tylko miłość do niego. Pragnie być najlepsza, zostać primabaleriną i podbić serca Paryżan. Ma w sobie tyle zaparcia, że, by wciąż pobierać lekcje, sprząta w szkole baletowej zamiast płacić pieniądze za naukę.

Mario Vargas LlosaCo kryje się pod pojęciem "człowiek cywilizowany"? Jest jakiś moment graniczny, w którym przestaliśmy być barbarzyńcami? Może wciąż nimi jesteśmy. Byłoby w tym coś złego? Z jednej strony: zaawansowana technika, kultura, humanitaryzm, demokracja, wolność osobista i poszanowanie innych; z drugiej: wiezienie betonowej dżungli, nałogi, pułapka wirtualnego świata, wciąż przyspieszające tempo życia, pogłębiająca się przepaść między człowiekiem a naturą.

W "Raju tuż za rogiem" Mario Vargas Llosa nie odpowiada na te pytania, ale skłania czytelnika do ich zadawania. Poprzez żywoty dwojga połączonych więzami krwi ludzi, feministki i bojowniczki o prawa robotników, Flory Tristan, oraz jej wnuka, Paula Gauguina, wybitnego malarza, który – jak wielu jego poprzedników i następców – za życia nie doczekał się laurów i uznania, Llosa pokazuje dwie twarze cywilizacji. Pierwsze oblicze, wizja, do której dąży Florita, to utopia, gdzie zjednoczona biedota tworzy idealnie współpracujący organizm: powszechny jest dostęp do edukacji, służby zdrowia, zapewniona jest nawet rozrywka dla ciężko pracujących, aby wieczorami mogli się odprężyć i zregenerować siły.

Lustrzane odbicieWierzycie w duchy? W to, że po śmierci dusza nie odchodzi do nieba czy piekła, tylko snuje się po ziemi? W poruszające się ołówki, spadające książki, odgłosy kroków i zimny powiew? O duchach często opowiada się na biwaku, snuje się straszną opowieść, gdy wszyscy siedzą otuleni śpiworami i kocami. Bo pierwszym skojarzeniem z duchami jest strach. Niffenegger także napisała książkę o duchu, tylko u niej on nie wywołuje strachu. Stworzyła powieść o zjawiskach paranormalnych, które opisała w tak rzeczywisty sposób, że po przeczytaniu książki jestem gotowa traktować zjawy na porządku dziennym.

„Elspeth miała wrażenie, że znalazła się na progu przełomu. Od jakiegoś czasu bardzo poważnie zastanawiała się nad straszeniem. Istnieje pewna równowaga między jego estetyczną i praktyczną stroną.”*

JaskółkiHelena Janeczek napisała bardzo ważną powieść... Monte Cassino staje się wojną nas wszystkich, miejscem, skąd pochodzimy”
Roberto Saviano, autor „Gomorry”


„Jaskółki z Monte Cassino” to poruszająca powieść historyczna, książka o niezwykłej sile.

Monte Cassino 1944. Przez cztery miesiące alianci próbują przełamać niemieckie linie. Wśród wojsk sprzymierzonych są nie tylko Amerykanie i Anglicy, ale również wojska z innych kontynentów, które wir wojny światowej wypluł w Ciociarii: Hindusi, Nepalczycy, mieszkańcy Maghrebu, a nawet batalion Maorysów z Nowej Zelandii. Są tu również Polacy, byli więźniowie gułagu, którzy walczą na obcej ziemi by uwolnić się od Stalina i Hitlera. Część tej dziwnej grupy stanowi także tysiąc Żydów, którzy chwytają za broń. Pomiędzy ogniem obydwu armii znajdują się cywile. Kim byli ci ludzie, którzy pomimo zwycięstwa zmierzali ku losowi pokonanych? Jakie ślady pozostawił po sobie ogromny zamęt drugiej wojny światowej?

Pod napięciemNowy Jork drży ze strachu przed falą zamachów. Ich sprawca dysponuje potężną bronią, niewidzialną i wszechobecną – miejską siecią energetyczną. Potrafi manipulować przesyłem energii, wywołując łuk elektryczny o sile stapiającej stal, a przełączając kilka przewodów w instalacji budynku, potrafi zmienić w śmiertelną pułapkę klamkę u drzwi, metalową poręcz i windę. Tropy wskazują na udział tajemniczej, nowej grupy terrorystycznej. Do akcji włącza się Lincoln Rhyme ze swoim zespołem, przy wsparciu FBI i federalnego departamentu bezpieczeństwa, nadzorując równocześnie pościg za Zegarmistrzem, jednym z niewielu morderców, którym udało się wymknąć Rhyme’owi. Nawał pracy odbija się na stanie zdrowia sparaliżowanego kryminalistyka. Jego zbuntowane ciało może narazić na niebezpieczeństwo członków ekipy śledczej i niewinnych ludzi – ofiary kolejnych zamachów.

„Nawet błyskotliwy Lincoln Rhyme nie jest w stanie przewidzieć szokującego obrotu spraw w tym elektryzującym thrillerze…”

SamowarNie dająca się z niczym porównać powieść „Samowar” to książka skandaliczna i filozoficzna jednocześnie. Jej bohaterowie to bezradni pacjenci tajnego szpitala, którzy muszą żyć mimo tego, że ich egzystencja jest w gruncie rzeczy wegetacją. Dla Wellera nie ma tutaj zakazanych tematów i zakazanych myśli. Miłość, obowiązek, to, czym skończy się historia ludzkości i co jest przeznaczeniem człowieka – oto problemy, które rozwiązuje siódemka inwalidów w swoich potwornych doświadczeniach.

Samowar to nie tylko naczynie do gotowania wody. Samowarami nazywa się inwalidów do korzeni pozbawionych nóg i rąk. Po każdej z wojen pojawia się ich w Rosji wielu. Samowar ma wszystko, czego potrzeba – korpus do gotowania substancji, głowę do odparowywania, kranik. Bohaterowie książki Michaiła Wellera są samowarami. Samowary to ofiary historii. Byli czajnikami, stali się samowarami. Okropne jest życie samowarów. Wystarczy przedstawić je z zewnątrz. Lub zajrzeć w głąb siebie, sowieckiego klocka, totalitarnej kaleki, inwalidy pierestrojki. Zresztą, coś go jeszcze czeka.

Srebny niedźwiedź„Srebrny Niedźwiedź” Dereka Haasa to trzecia już (po „Pogodynku” Steve’a Thayera i „Złe rzeczy się zdarzają” Harry’ego Dolana ) propozycja  z serii thrillerów Wydawnictwa Replika.

Sam siebie nazywa „Columbus”. Imię to dziesięć lat wcześniej nadał mu jego mentor, Vespucci, kiedy przyszły zabójca zaczął odkrywać nowy, mroczny świat klientów, zadań i celów. Jego prawdziwe imię niewiele dla niego znaczy. Nigdy nie znał swojego ojca ani matki-prostytutki.

Jest tym, co Rosjanie nazywają Srebrnym Niedźwiedziem.

Mistrz i małgorzataJedni czytają tę książkę z przymusu w liceum i jęczą, że nic nie rozumieją, inni wznoszą ją pod niebiosa i ogłaszają klasyką, a jeszcze inni nazywają ją Ewangelią od Szatana, napisaną pod dyktando ciemnych sił. Czym jest Mistrz i Małgorzata, co ma do powiedzenia, co ukrywa, a co pokazuje – do dziś nikt powiedzieć nie może. I to jest fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem.*

Kiedy zachodziło właśnie gorące wiosenne słońce, na Patriarszych Prudach zjawiło się dwu obywateli.* Tych dwu obywateli rozpoczęło wraz z czytelnikiem wędrówkę przez książkę pełnią dziwów, cudów, niesamowitych postaci i rosyjskości. Pod koniec książki z tej dwójki pozostał tylko jeden obywatel, a spojrzenie czytelnika na świat mogło zostać mocno zachwiane.

Cuba libreNa Kubie nie wolno mieć w domu internetu. Yoani Sánchez wymyka się śledzącym ją tajniakom, myli tropy, aby w ukryciu dokonać wpisu na swoim blogu w jakimś hotelu czy kafejce internetowej, gdzie za dostęp do sieci płaci się niewyobrażalne sumy. Ale Generación Y to coś więcej niż blog tłumaczony on-line na siedemnaście języków. To głos tych, których wolność ogranicza się na każdym kroku.

„Generación Y jest najbardziej ryzykowną rzeczą, jaką zrobiłam w ciągu trzydziestu dwóch lat swojego życia, do tego stopnia, że kiedy zaczęłam pisać ten blog, trzęsły mi się kolana" - notuje Yoani Sánchez

Yoani dzięki uporowi, pomysłowości, a także niezaprzeczalnemu talentowi publicystycznemu czytana jest dzisiaj wszędzie, a o jej znaczeniu na Kubie może świadczyć fakt, że Fidel Castro zaliczył panią Sánchez do swoich osobistych wrogów.

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.