Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

Kopia KawernaButton

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

bestsellery NET

Tania-Ksiazka

 

Niewielkie miasteczko gdzieś w Idaho. Miasteczko, które wydaje się ucieleśnieniem spokoju i ciszy. Jednak dzieją się w nim niewiarygodne rzeczy. Ludzie znikają bez śladu, atmosfera daleka jest od radości. Przybyły na miejsce agent próbuje rozwikłać zagadkę tego dziwnego miejsca. Jeśli wydaje Ci się, że gdzieś to już słyszałeś – ciepło, ciepło, coraz cieplej. Jeśli pierwszym twoim skojarzeniem było Miasteczko Twin Peaks – gorąco. Jeśli sądzisz, że to nowa odsłona ukończonego 20 lat temu serialu – zdecydowanie zimno. Jest to bowiem nowa książka Blake’a Croucha Wayward Pines. Szum, pierwsza odsłona planowanej trylogii.

Recenzje książek historycznych zaczynam zazwyczaj od opowiedzenia Wam o ciekawostkach dotyczących postaci, które w nich występują - uważam, że przeszłość i losy prawdziwych ludzi są bardziej ekscytujące od najwymyślniejszej fabuły. Czy może być inaczej, gdy zabieram się za tekst o jednej z powieści Philippy Gregory? Owszem, może. Też się zdziwiłam, bo angielska pisarka przyzwyczaiła mnie do tego, że sięgając po coś, co wyszło spod jej pióra (klawiatury raczej), otrzymam kolejny wciągający tom pełen nazwisk znanych z podręczników do historii i starych kronik oraz faktów udokumentowanych przez dziejopisarzy. Czarownica jest inna. Gregory napisała kilka powieści, które trudno nazwać historycznymi, ale ta jest jak dotąd jedyną, po którą sięgnęłam.

Zbiory opowiadań są dla mnie ogromną zagadką. Nierówne, czasem denerwująco krótkie lub wydłużające nieodpowiednie momenty, by następnie skracać, skracać i skracać – teksty w antologiach zawsze trzymały się tego schematu i bardzo rzadko zdarzało się wyłuskać z nich jakąś perełkę. Jednak pomimo wszystkich przeciw jakoś nie mogę się powstrzymać przed sięgnięciem po kolejny zbiór. Może cały czas wierzę w dobre pisarstwo, które nareszcie ujawni się w krótkiej formie, a może po prostu lubię się trochę pomęczyć z tymi małymi potworkami. Sama nie wiem. A jak było z Rokiem po końcu świata – antologią Powergraphu? Tego dowiecie się z recenzji.

Czas zamykania to drugi wydany w Polsce - po Królestwie spokoju - zbiór opowiadań amerykańskiego pisarza Jacka Ketchuma. Tym razem autor uraczył czytelników dziewiętnastoma krótkimi formami utrzymanymi w typowych dla siebie klimatach mrocznej melancholii i - co równie charakterystyczne - łączącymi w sobie cechy zarówno horroru, thrillera, kryminału, jak i powieści obyczajowej czy psychologicznej. Porównując Czas zamykania do poprzedniego zbioru, można dostrzec tendencję autora do rezygnacji z szokowania ciemną stroną ludzkiej natury na rzecz filozoficznych refleksji nad światem i człowiekiem. Ten nowy, niespodziewany rys w twórczości Ketchuma przekłada się na jakość i siłę przekazu niniejszych opowiadań, wśród których czytelnik znajdzie zarówno teksty zupełnie przeciętne, niczym szczególnym się nie wyróżniające, jak i prawdziwe literackie perełki.

Grahama Mastertona chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, a już na pewno miłośnikom horrorów. Warto przypomnieć jedynie, iż do gatunków, po które sięga, poza wspomnianymi horrorami zaliczyć można ponadto romanse, powieści obyczajowe, thrillery oraz poradniki seksuologiczne. Jego dorobek literacki obejmuje ponad 80 książek – powieści i zbiorów opowiadań. Osobiście bardzo go cenię jako autora powieści grozy za ich wyrównany, przynajmniej w moim odczuciu, poziom oraz za oryginalność i różnorodność podejmowanej tematyki. Bez wątpienia należy on do moich ulubionych pisarzy, szczególnie zaś do ulubionych autorów tego gatunku. Dlatego nie mogłam się doczekać, gdy poznam jego kolejną powieść zatytułowana Śpiączka, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Albatros A. Kuryłowicz. Jej treść zaciekawiła mnie już od pierwszej strony.

Mimo szeregu wojen nuklearnych świat jednak się nie skończył. Gdy dogasł ogień z ostatnich barykad, nad krajem zawisł marazm. Zniszczone społeczeństwo bez nadziei trzyma w okowach silna ręka nowej władzy. Nadeszły rządy relatywizmu – dziś rację ma każdy, ale nikt nie może głośno wyrażać swojego zdania. Namawianie do czegokolwiek, niepoparte dowodami, grozi obozem pracy, rząd widzi wszystko. Żaden system nie może jednak trwać wiecznie. Rewolucja przychodzi z samego centrum świata odmieńców: młody jasnowidz z jarmarku dziwadeł popromiennych głośno przepowiada przyszłość. Traf chce, że jego wizje są prawdziwe.

Moda na klimaty postapokaliptyczne trwa! Zarówno w wydaniu ambitnym, jak Droga McCarthy’ego, jak i młodzieżowym z Igrzyskami śmierci na czele. Niedawno w Polsce ukazała się też postapokaliptyczna perełka Roberta McCammona Łabędzi śpiew. Nie zabraknie również miejsca na wiecznie żywe w literaturze (jak i filmie) zombie. Jak w tym apokaliptycznym miszmaszu odnajduje się pani McHugh – zdobywczyni nagród Hugo i Locus, o czym skrupulatnie informuje nas wydawca? Miejscami oryginalnie, miejscami wtórnie, czasem popisując się zaskakującą dbałością o realizm, innym razem zaś zostawiając bohaterów (i czytelnika) z wydarzeniami, które nawet nie pretendują do miana prawdopodobnych.

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.