Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

Kopia KawernaButton

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

bestsellery NET

Tania-Ksiazka

 

"The Battle for Wesnoth" perełka opensource - recenzja

The Battle for Wesnoth to gra komputerowa, turowa strategia fantasy z elementami RPG. Rozprowadzana jest na licencji GNU GPL. Gra jest dostępna w 49 językach.

Gry opensource ciężko jest oceniać w innej kategorii niż one same. Częstokroć prezentują o wiele niższy poziom niż produkcje komercyjne i nawet nie mają szans się do nich zbliżyć. Wśród nich są jednak prawdziwe perełki, którym udaje się dokonać tego dość trudnego wyczynu.

Jedną z nich jest gra z wymierającego gatunku - The Battle for Wesnoth, porównywaną niesłusznie do serii Heroes of Might and Magic.

Innowacyjność:

 To z pozoru zwykła turówka. Przypomina trochę gry z serii Panzer General, jednakże nie wszystko co błyszczy to złoto, tak jak w tym wypadku nie wszystko, co ma heksy, jest takie samo. Zdecydowanie gra jest inna od wielu tego typu tytułów. To się objawia w ogromnym wpływie cyklu dobowego na działania wojsk i dodatkową losowością przy tworzeniu kolejnych jednostek w strefach rekrutacji. Zawsze każda z nich dostaje dwie z kilku cech znacznie wpływających na jej przyszły żywot i wykorzystanie.

Sporym pozytywem są dodatki tworzone przez graczy, napisane w autorskim języku skryptowym WML (Wesnoth Markup Language) z czego część z nich znalazła się w aktualnej wersji gry w postaci kilku kampanii. Wśród nich jest twór nazwie Pod Palącymi Słońcami, który przez swe oskryptowanie znacznie różni się od innych i przez to rozgrywka jest bardziej interesująca, aczkolwiek trudna dla początkujących graczy. Dlatego też proponuję wam pewne zapoznanie się z innymi, łatwiejszymi kampaniami gry, nim weźmiecie się za to cudeńko.

wesnoth11

Oczywiście dodatki to nie same zbiory scenariuszy. To także dodatkowe jednostki, rasy, muzyka i wiele, wiele innych. Są one łatwo dostępne z poziomu menu głównego, więc ich zdobycie to kwestia kilku sekund, za które otrzymujemy bardzo urozmaiconą rozgrywkę.

Ciekawostką są wspólne wielosobowe rozgrywki osób posiadających wersję The Battle for Wesnoth na iphone’y z resztą, która ma ją na komputerach.

+

W kategorii opensource dostaje w pełni uzasadniony i mocny plus, natomiast wśród normalnych gier też spokojnie bym go wystawił. To za sprawą masy dodatków i wieloplatformowości.

Możliwości:

Otrzymujemy sześć ras klasycznego fantasy. Konkretnie? Mamy tutaj praworządnych ludzi i smoków, neutralnych elfów i krasnoludów oraz chaotycznych orków i nieumarłych. Dlaczego zastosowałem te określenia? Ponieważ mają one spory wpływ na rozgrywkę i wiążą się ze wspomnianym cyklem dobowym. Dobra koordynacja ataków jednostek z porami dnia i nocy znacznie ułatwia zwycięstwo. Co jednak nie jest jedynym z czynników wpływających na walkę.

Wesnoth1Kolejnym, dość klasycznym czynnikiem, jest oczywiście teren i znowu tutaj wychodzi miłość poszczególnych ras do poszczególnych rodzajów terenu. Krasnoludy lubują się w górach, elfy w lasach - nic nowego. Kiedy już dojdzie do walki, przyjdzie nam wybrać (jeśli takowy wybór mamy), jaki rodzaj obrażeń mamy zadać konkretnej jednostce, co jest bardzo istotne. Atakując Drzewca najlepiej użyć ognia, nieumarłego - jakiegoś morgensterna i tak dalej. Do tego dochodzi masa dodatkowych elementów jak cios w plecy czy też zatrucie delikwenta.

Ostatnią bardzo ważną i spędzającą sen z powiek kwestią jest awansowanie żołnierzy na kolejne poziomy doświadczenia. Kiedy nie mamy wyboru, to sprawa wydaje się jasna - po prostu jednostka staje się silniejsza. Kiedy jednak go dostajemy, ten banał bardzo się komplikuje. Często mamy dwóch całkowicie różnych żołnierzy i to od nas zależy, czy chcemy mieć bardzo silnego w zwarciu pancernego krasnoluda, czy też krasnoludzkiego kowala run, zadającego obrażenia magiczne.

Wychodzi nam więc naprawdę złożony system walki.

wesnoth2

Ale to nie wszystko. Przecież musimy jakoś produkować wojska. Rekrutacja odbywa się na specjalnie wydzielonych strefach, pokazywanych jako zamki, obozy i twierdze. Od gracza zależy, czy woli tworzyć większe rzuty wojsk i trzymać się bohaterem z dala od linii frontu, czy też na bieżąco uzupełniać straty i narażać najważniejszą jednostkę na śmierć w walce. Samą armię musimy utrzymywać, więc nie sposób mieć jej zbyt dużo. Im większa liczba wojsk, tym bardziej obciążony jest nasz budżet, którego dochody znajdujemy wyłącznie w rozsianych po mapie wioskach.

+

Plus to za mało by określić liczbę czynników wpływających na rozgrywkę. Szkoda, że multi nie zostało specjalnie dopracowane, chociaż scenariusze i kampanie wieloosobowe rekompensują braki pewnych opcji.

Miodność:

Ta gra wciąga i to strasznie. Zaczynając pierwszy scenariusz kampanii, odchodzimy od gry wtedy, kiedy nas już mocno sfrustruje trudnością poszczególnych map, co jednak rzadko się zdarza. Nie czuje się ogromnej złożoności, bo wszystko jest bardzo intuicyjne. Gdy wybieramy miejsce następnego ruchu naszej jednostki, pokazuje nam się jak bardzo chroni ją dany rodzaj terenu. To klasyczna turówka, z jej klasycznymi zaletami - zasysaniem czasu i rozrywką umysłową. Często mamy niemały problem z pokonaniem ogromnych hord wroga, ale znając ich słabości, robimy to po chwili myślenia. Nie otrzymujemy skomplikowanych zagadek logicznych, ale typowe problemy strategii turowych.

wesnoth3

+

Jeszcze jedna tura i już naprawdę, naprawdę kończę.

Oprawa audiowizualna:

Miałem nielichą przyjemność śledzić rozwój tej gry od blisko czterech lat. W ciągu tego czasu grafika uległa znacznej poprawie, chociaż dalej nie zachwyca. Jest po prostu czytelna i ma swój charakterystyczny styl, powielany przez twórców kolejnych paczek jednostek.

Cztery lata temu brak było dobrej ścieżki dźwiękowej, która teraz już jest. To klimatyczna muzyka, bardzo pasująca do tej gry - orkiestrowe kawałki. Wyróżnia się na tle innych tytułów opensource już samym tym, że w ogóle jest, gdyż w większości przedstawicieli tego nurtu zwyczajnie nie ma dobrej oprawy muzycznej. Dlaczego? Powody finansowe. A jak jest w przypadku tej gry? Zapewne została zrobiona przez grupkę wolontariuszy.

+/-

Recenzent musiał się do czegoś przyczepić i właśnie tym czymś jest oprawa audiowizualna. Wcale nie najgorsza, wcale nie najlepsza. Zapewne za kilka lat to się zmieni na plus.

wesnoth4

Cena:

To tytuł oparty na licencji GPL i na platformy stacjonarne dostępny za darmo do pobrania(około 300mb), natomiast na iphone’y tylko za symbolicznego dolara.

+

Szukając porządnej gry opensource, nie można ominąć The Battle For Wesnoth. To prawdziwy fenomen, gdyż spokojnie może konkurować z płatnymi produkcjami od wydawnictwa Matrix Games. Społeczność rozwija ją nieprzerwanie od pięciu lat z hakiem i każda kolejna wersja niesie paczkę zmian, wzbogacających rozgrywkę. Jednak jej rdzeń pozostał taki sam. Siadając do The Battle for Wesnoth można mieć pewność, iż spędzimy przy niej mnóstwo przyjemnych chwil. Oczywiście jeśli się lubi klasyczne i dobre strategie turowe, do jakich ta gra niewątpliwie się zalicza.

{youtube}w3P39lppcH4{/youtube}

Tytuł: Battle for Wesnoth
Producent: projekt FOSS
Wydawca: projekt FOSS
Licencja: GNU GPL
Aktualna wersja: 1.8.6 (stabilna); 1.9.9 (rozwojowa)
Data wydania: 2 października 2005 (1.0), 26 września 2010 (1.8.5), 17 stycznia 2011 (1.9.4)
Gatunek: Strategia turowa
Tryb gry: Singleplayer, multiplayer
Platforma: Microsoft Windows, Mac OS X, iPhone, BeOS, Solaris, Linux, FreeBSD, OpenBSD

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.