Współpraca

 TVNights

Yggdrasil - portal o grach bmmo

Kroniki Fallathanu - Prawdziwy mmoRPG w przeglądarce

LineCladis

Kopia KawernaButton

Free4Edu.info - darmowe programy i pomoce dydaktyczne

bestsellery NET

Tania-Ksiazka

 

UczeńMam już dość Nicolasa Cage'a!

Każde dziecko wie, że największym magiem w dziejach był Merlin. Jego antagonistką była zaś okrutna wiedźma Morgana. Filmowcy z Hollywood postanowili jednak rozwinąć starą jak świat legendę. W ich wersji wielki czarodziej miał troje uczniów: Balthazara, Veronikę i Horvatha. Ten ostatni, rozgoryczony faktem, że piękna Veronika wybrała jego przyjaciela, przeszedł na "ciemną stronę mocy", pomagając Morganie zamordować Merlina. Balthazar i Veronika zdołali jednak uwięzić czarnych magów w greenholdzie, czyli lalce-matrioszce, której kolejne warstwy odpowiadają spętanym czarodziejom. Nie byli jednak w stanie zabić wiedźmy – tego dokonać może jedynie pierwszy Merlińczyk, czyli potomek wielkiego maga. Zadaniem Balthazara jest więc strzeżenie greenholda i znalezienie Wybrańca.

Władcy umysłuCzy jesteśmy panami swojego życia, czy też może decyzje o tym, co się nam przytrafia zostały podjęte na długo przed tym?  Czy kontrolujemy swoje przeznaczenie, czy też może mają na nie wpływ niewidzialne, zewnętrzne siły?  Laureat Oscara® MATT DAMON (seria filmów o “Bournie”, “Prawdziwe męstwo” /True Grit/) i EMILY BLUNT (“Diabeł ubiera się u Prady” /The Devil Wears Prada/, “Wilkołak” /The Wolfman/) grają główne role w filmie „Władcy umysłów” /The Adjustment Bureau/.  W filmie Damon gra mężczyznę, który ma możliwość przez chwilę dostrzec swoją przyszłość zaplanowaną przez innych i dojść do wniosku, że nie jest ona zbieżna z tym, co sam chciałby przeżyć. Aby iść tropem własnego losu musi podążać za jedyną miłością swojego życia (Blunt) i przeciwstawić się agentom Przeznaczenia – tajemniczej grupie sprawującej kontrolę nad ludzkim losem.

LoserGdyby oceniać „The Losers” (w polskiej wersji film pompatycznie zatytułowany „Drużyna Potępionych”) pod kątem oryginalności, film niewątpliwie czekałoby dotkliwe trzaśnięcie linijką po łapach, wytarganie za ucho i skierowanie do ciemnej kozy. Obraz w reżyserii Sylvaina White’a do cna żyłuje schemat szlachetnej drużyny straceńców, którzy zostają zdradzeni, nieomal zabici przez żądnego władzy chciwca, a następnie mszczą się z wykopem na tle wybuchów, wśród kanonady karabinów wszelkiego kalibru i z obowiązkową, seksowną laską u boku. Filmów, które w mniejszym lub większym stopniu z takiej konstrukcji korzystają jest legion, żeby wymienić tylko te nowsze w rodzaju „RED”, „Drużyny A” czy „Niezniszczalnych”.

Incepcja‘Never recreate places from your memories, always imagine new places. Only use details. A street lamp or a phone booth. Never entire areas. Building a dream from your memory is the easiest way of losing your grasp of what's real and what is a dream!’

Drżyjcie zwykli pożeracze pustej kultury dwudziestego pierwszego wieku, bo oto powstał film, którego nie da się po prostu schrupać! Tu trzeba myśleć! Oho!

Nowy film Christophera Nolana błyszczy, jest idealny, zapięty na ostatni guzik, doskonale przemyślany, połyskuje kunsztem i myślą reżysera ale… jest przy tym niezwykle obcy, chłodny, bezuczuciowy. Nie przywiązuje do siebie. Oglądamy go raz, drugi, trzeci nie po to, by poczuć ciepło, atmosferę, lecz po to, by zrozumieć, uchwycić, pojąć. „Incepcja” uderza w nasz umysł, nie w uczucia.

Polowanie na czarowniceARMIE STOCZĄ BÓJ
KRÓLESTWA UPADNĄ
KRZYŻOWIEC ROZPĘTA PIEKŁO

Behmen (Nicolas Cage) powraca z kolejnej krucjaty. Lata wojowania w imieniu Boga pozbawiły go złudzeń co do idei krwawych rzezi oraz świętości Kościoła. Wraz z towarzyszem broni Felsonem (Ron Perlman) zamierzają przejść w stan spoczynku.
Ku ich zdumieniu, widzą swój kraj zrujnowany i wyludniony. Dowiadują się, że pustoszy go Czarna Śmierć.

W poszukiwaniu jedzenia przybywają do zamku w Marburgu, gdzie zostają zatrzymani i zaprowadzeni przed oblicze Kardynała (Christopher Lee), by wyjaśnić swój przedwczesny powrót ze Wschodu. Umierający na dżumę Kardynał grozi przybyszom więzieniem za dezercję, chyba że podejmą się niebezpiecznej misji. W kardynalskich lochach przetrzymywana jest młoda kobieta (Claire Foy), uznana za czarownicę, oskarżona o paktowanie z diabłem i sprowadzenie Zarazy. Behmen i Felson unikną kary, jeśli podejmą się konwojowania dziewczyny do odległego opactwa, gdzie zostanie osądzona.

Deja VuW odniesieniu do Tony’ego Scotta z pewnością można mówić o pechu. Mimo kilkudziesięciu nakręconych filmów, w tym takich hitów jak Top Gun i Karmazynowy przypływ, dla większości nadal pozostanie tylko młodszym i mniej utalentowanym bratem Ridleya Scotta. Oczywiście Tony nie może się pochwalić epickimi produkcjami w rodzaju Gladiatora, a rola rzemieślnika wydaje się całkowicie mu odpowiadać. Przyznać jednak trzeba, iż w swojej kategorii nie ma sobie równych – tak w kontekście budowania napięcia, jak i konstrukcji filmu. Myślę, że pod tym względem przebija nawet swojego brata, który od pewnego czasu zdaje się przedkładać siłę obrazu nad intrygę i dramaturgię. Chociaż, jak pokazuje Deja Vu, Tony także czasem potrafi pójść nie tą drogą, co trzeba…

Zgodnie ze znaną zasadą budowania napięcia, najpierw powinno nastąpić trzęsienie ziemi. W filmie Scotta co prawda go nie ma, jest natomiast pokaźna eksplozja promu, w której ginie bez mała kilka setek ludzi. Jedną z osób oddelegowanych do rozwiązania zagadki jest agent federalny Doug Carlin.

CenturionHistorię pisze się krwią.
Jest rok 117 naszej ery. Legiony Cesarstwa Rzymskiego mieczem i krwią budują chwałę Imperium. Pod ich panowaniem znajduje się ogromna część Europy. Także Brytania uległa rzymskim wojownikom. Jednak jej północne rubieże pozostają pod władaniem lokalnych p
lemion, które dają najeźdźcy krwawy odpór.

Niezależność ziem, leżących na północ od Muru Hadriana jest solą w oku władz Imperium. Powtarzające się śmiałe ataki na rzymskie forty drażnią dumę rzymskich dowódców i wyczerpują ich cierpliwość. IX Legion pod wodzą nieustraszonego generała Virilusa otrzymuje rozkaz przekroczenia Muru i rozniesienia na ostrzach mieczy wszystkich, którzy nie godzą się z nową władzą.
Jednak nikt nie wie, co czeka po drugiej stronie. Wkrótce rzeczywistość okaże się okrutniejsza niż najczarniejsze proroctwa.

Premiera już już 25 grudnia! Dowiedz się więcej, obejrzyj filmik z sceny walki wszystko poniżej.

TronPonieważ koncentrowano się na wciągającej fabule, wielki nacisk położono na zatrudnienie właściwych aktorów. Bez trudu pozyskano świeżo upieczonego laureata Oscara za „Szalone serce”, Jeffa Bridgesa. Aktor zgodził się powtórnie wcielić w Kevina Flynna (i w jego młodszą wirtualną wersję, Clu 2.0). – Dostałem wiadomość od Josepha i spotkałem się z nim. Zrobił na mnie wrażenie zdolnego i sprawnego faceta, spokojnego i doskonale wiedzącego, co chce i może osiągnąć. Przedstawił mi zarys i charakter fabuły, który mnie zaintrygował. Potem zaprezentował możliwości, jakie niosą nowe technologie. Zgodziłem się także z powodu, dla którego wystąpiłem w pierwszej części: te technologiczne nowinki pozwalają mi pracować w taki sposób, w jaki  jeszcze tego nie robiłem, a to jest ekscytujące – komentował Bridges.

Robin hoodGladiator 2 i ½

Gdy piszę tę recenzję, telewizja nadaje "Gladiatora", poprzedni wielki przebój w reżyserii Ridleya Scotta, w którym główną rolę zagrał Russell Crowe. Wspominam ten hit sprzed lat, gdyż odnoszę wrażenie, że sentyment do historii dzielnego generała Maximusa jest bardzo powszechny, także wśród twórców tego obrazu. I właśnie z tęsknoty za lekko patetyczną, pełną smutku opowieścią o złym tyranie i dzielnym wojowniku, który – z pozoru skazany na porażkę – walczy o wolność, nie tylko swoją, ale także rodaków, powstał "Robin Hood". Bo sęk w tym, że Maximus umarł, co nieco komplikowało sprawę ewentualnego sequela.

Filmowcy i z tym sobie jednak poradzili. Zamiast Komodusa jest książę Jan, ciemiężony Rzym zmienił się w Anglię, a dzielny gladiator w szeregowego łucznika, wracającego do domu po długich latach w służbie króla Ryszarda Lwie Serce.

Kick AssPrawdziwy bohater.

Nietrudno być bohaterem, gdy ma się siłę dwudziestu chłopa, pancerną skórę, pajęczy zmysł, czy choćby najnowocześniejsze zdobycze techniki na swój użytek. Superman, Batman, Spiderman i Ironman niczym nie ryzykują, zapobiegając napadowi na bank i ratując staruszkę przed złodziejem torebek. Herosi są ucieleśnieniem naszych marzeń nie ze względu na posiadanie supermocy, ale na fakt, że robią to, na co zwykłemu człowiekowi zazwyczaj brakuje odwagi – reagują na niesprawiedliwość. I ta cecha, fizyczna niemożność pogodzenia się z krzywdą innych, narastający w głębi gniew przeciw złu, łączy ich wszystkich z Davem Lizewskim z filmu "Kick-Ass".

© 2016 Oblicza Kultury. All Rights Reserved.